Specjaliści: niedoczynność tarczycy nieleczona nawet u połowy chorych

Niedoczynność tarczycy imituje bardzo wiele chorób, dlatego zanim pacjenci usłyszą właściwą diagnozę, odwiedzają kilku lekarzy różnych specjalności - alarmują eksperci w Światowym Dniu Tarczycy. U 50 proc. osób schorzenie jest nierozpoznane i nieleczone.

Tymczasem niedoczynność tarczycy może prowadzić do pojawienia się groźnych powikłań, w tym chorób układu sercowo-naczyniowego, depresji, niedokrwistości, zaburzeń lękowych, infekcji, nawracających poronień. Jeśli występuje u kobiety w ciąży i nie jest leczona, jej dziecko jest zagrożone opóźnieniem rozwoju fizycznego i umysłowego.

Specjaliści przypominają zarazem, że od początku 2015 r. diagnozowanie chorób tarczycy w Polsce stało się łatwiejsze, lekarze rodzinni zyskali bowiem możliwość wykonywania USG tego narządu oraz oznaczania poziomu wolnych hormonów tarczycy we krwi.

W poniedziałek, na konferencji prasowej w Warszawie, na której zainicjowano szóstą edycję kampanii pt. "Tydzień Walki z Chorobami Tarczycy", wiceprezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego prof. Marek Ruchała przypomniał, że z niedoczynnością tarczycy mamy do czynienia wówczas, gdy gruczoł ten produkuje za mało hormonów tarczycowych w stosunku do zapotrzebowania organizmu. Kobiety chorują na nią 10 razy częściej niż mężczyźni.

Objawy choroby rozwijają się bardzo powoli, są bardzo niespecyficzne i mogą imitować wiele innych schorzeń. Może pojawić się apatia, nietolerancja zimna, pogorszenie tolerancji wysiłku, ciągłe zmęczenie. 

Dochodzi też do spowolnienia przemiany materii - pojawiają się zaparcia, tendencja do tycia przy prawidłowym lub wręcz zmniejszonym apetycie. Występują także zaburzenia miesiączkowania i problemy z zajściem w ciążę, spadek libido, skóra staje się sucha, a włosy i paznokcie cienkie i łamliwe. Z powodu obrzęków zmienia się wygląd twarzy.

- Niedoczynność tarczycy może dawać objawy ze strony wielu narządów, gdyż receptory dla hormonów tarczycowych znajdują się w całym organizmie. Dlatego, nasi pacjenci, zanim usłyszą prawidłową diagnozę, trafiają często do kardiologów, psychiatrów, dermatologów, a dopiero w ostatniej kolejności do endokrynologów - powiedział prof. Ruchała.

Dr Michał Sutkowski, prezes warszawskiego oddziału Kolegium Lekarzy Rodzinnych, zwrócił uwagę, że ponieważ niedoczynność tarczycy jest bardzo podstępną chorobą, która imituje bardzo wiele schorzeń, około połowa pacjentów nie wie, że na nią choruje. "Dlatego środowisko medyczne, w tym lekarze rodzinni i endokrynolodzy, mają do odegrania ogromną rolę edukacyjną rolę wobec społeczeństwa" - podkreślił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH