Specjaliści: możemy skuteczniej leczyć pacjentów z OAB

Ścieżka leczenia chorych z zespołem pęcherza nadreaktywnego (OAB) jest w Polsce za krótka - zaznaczają specjaliści. Praktycznie w ramach terapii współfinansowanych z budżetu państwa pacjentom oferuje się farmakoterapię w postaci dwóch substancji czynnych.

Chorym nie zagwarantowano alternatywnej metody leczenia, gdy refundowane leki zawodzą, chociaż taka jest od dawna dostępna na rynku i - jak przyznają specjaliści - daje spektakularne efekty.

Pacjenci, u których farmakoterapia nie pomogła, mogą liczyć, że państwo pokryje koszt wysoko inwazyjnych, nieodwracalnych zabiegów operacyjnych, jak np. usunięcie pęcherza lub muszą pogodzić się z dolegliwościami i korzystać z pieluchomajtek.

Chociaż i w tym drugim przypadku kryteria uprawniające do nabycia środków absorpcyjnych wykluczają dużą grupę osób cierpiących na nietrzymanie moczu z kręgu uprawnionych do otrzymania refundacji.

Eksperci jednak zwracają uwagę, że na rynku już dawno pojawił się specyfik, który ma zastosowanie w leczeniu pęcherza nadreaktywnego. Chodzi o toksynę botulinową - popularnie stosowaną w medycynie estetycznej.

Iniekcja toksyny botulinowej do ściany pęcherza doprowadza do znaczącego zwiększenia jego pojemności i podatności. Zastosowanie tej metody działa także przeciwbólowo i wpływa na zmniejszenie czucia pęcherzowego.

- Metoda jest dosyć prosta i, co ważne, dająca spektakularne efekty - mówi prof. Tomasz Rechberger, kierownik kliniki Ginekologii Operacyjnej Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie.

Sam zabieg trwa kilkanaście minut tak, a wkrótce po jego wykonaniu pacjent może wrócić do domu. - Kolejne podanie leku następuje zazwyczaj po okołu roku. Chociaż znam przypadek, gdy toksyna działa przez blisko dwa lata, a powtórzone iniekcje utrzymują korzystny wynik - dodaje.

Zdaniem specjalisty lek może być efektywny u dużej grupy chorych.

- Obecnie leczenie za pomocą toksyny botulinowej jest mocno ograniczone, gdyż płatnik płaci jedynie za wstrzyknięcia substancji, a nie zakup leku. Ponieważ jest to metoda powtarzalna, na pokrycie jej kosztów decyduje się niewielu pacjentów - przyznaje profesor i dodaje, że refundacja toksyny botulinowej zdecydowanie poprawiłaby skuteczność leczenia chorych z OAB.

Trzeba pamiętać, że dolegliwości związane z pęcherzem nadreaktywnym często prowadzą do zmiany stylu życia, pacjenci ograniczają ilość przyjmowanych płynów, starają się nie oddalać od miejsca zamieszkania lub pozostawać w pobliżu toalet. - Chorobie niekiedy towarzyszy depresja, dochodzi do zaburzenia życia intymnego - komentuje specjalista.

Przeciwwskazaniem do terapii toksyną botulinową są inne choroby układu moczowego, zaburzenia przewodzenia nerwowo-mięśniowego, czy stosowane równolegle leków wpływających na przewodzenie.

W maja 2014 r. Agencji Ocen Technologii Medycznych wydała pozytywna opinię w sprawie objęcia refundacją toksyny botulinowej typu A. Jednak decyzji, czy ta metoda leczenia doczeka się refundacji Ministerstwo Zdrowia wciąż nie podjęło.

Wypowiedzi zanotowano podczas redakcyjnej debaty Rynku Zdrowia "Leczenie zespołu pęcherza nadreaktywnego (OAB) - gdy farmakologia nie działa" (Warszawa, 3 marca 2015 r.).

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH