Specjaliści: koordynowana opieka potrzebna jest także w neonatologii FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

O potrzebach polskiej neonatologii eksperci i decydenci rozmawiali we wtorek (5 lipca) na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia. W trakcie debaty pt. "Opieka nad noworodkiem w Polsce - stan aktualny i potrzeby" specjaliści zaapelowali o stworzenie zorganizowanej opieki poszpitalnej dla dzieci z grupy wysokiego ryzyka.

Prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii zaznaczyła, że wyodrębnienie w latach 80. z pediatrii specjalizacji neonatologicznej pozwoliło zmniejszyć umieralność niemowląt z 10 proc. do 4,2 promila.

Osiągnięcie tak dobrych wyników stało się możliwe dzięki zorganizowaniu w kraju trójstopniowego modelu opieki szpitalnej.

Brakuje natomiast zorganizowanej opieki poszpitalnej dla dzieci z grupy wysokiego ryzyka. - W grupie tej powinny znaleźć się dzieci ze skrajnie niską wagą urodzeniową oraz z ciąż zakończonych poniżej 28. tygodnia. Mam na myśli dzieci ważące przy urodzeniu poniżej 1000 gram, z ciąż niedonoszonych, urodzonych w 23-28. tygodniu ciąży - wyliczała prof. Helwich.

Jak wyjaśniła konsultant krajowa, utrzymanie przy życiu tej grupy dzieci wymaga bardzo dużej wiedzy medycznej i doświadczenia, którego, niestety, nie mają pediatrzy.

- Dzieci z ciąż zakończonych przedwcześnie przebywają w szpitalu 2-3 miesiące po czym opuszczają placówkę i trafiają pod opieką POZ i AOS. Rodzice otrzymują od neonatologów zalecenia, z jakich wizyt specjalistycznych i z jaką częstotliwością powinni korzystać - tłumaczyła.

- Niestety, rodzice często nie są w stanie dotrzeć z dzieckiem do wszystkich specjalistów. Dlatego wytypowaliśmy 28-30 takich ośrodków w całym kraju, w których możemy zapewnić taką opiekę wielospecjalistyczną. Uważamy, że powinna ona być sprawowana przynajmniej do ukończenia przez dzieci 3. roku życia - zaznaczyła prof. Helwich.

Podkreśliła też, że jest to jedyny okres w życiu tych maluchów, kiedy mają szansę odzyskać to, co straciły w stosunku do swoich rówieśników poprzez przedwczesne urodzenie.

Z kolei prof. Maria Borszewska-Kornacka, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, szefowa Koalicji dla Wcześniaka zwraca uwagę, że w pierwszym roku życia, po wypisie ze szpitala, powinno być planowanych 5 takich wizyt, w drugim roku życia - 4 wizyty, a w trzecim roku - 3.

- W pierwszym roku życia, a w wybranych przypadkach także w następnych latach, badanie powinno być przeprowadzane jednocześnie przez neurologa i neonatologa, ze sformułowaniem zaleceń dotyczących stymulacji rozwoju lub wskazówek rehabilitacyjnych - zaznacza prof. Borszewska-Kornacka.

Z kolei prof. Helwich dodaje, że projekt takiej skoordynowanej opieki został już przygotowany i trafił do Ministerstwa Zdrowia. Niestety, brakuje kadry i sprzętu.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas, zapewnił, że resort nie spocznie, dopóki nie spełni postulatów neonatologów. Jako pilny i pierwszy do rozwiązania problem wiceminister uznał utrudniony dostęp noworodków z wadami serca do specjalistycznych oddziałów kardiochirurgii dziecięcej. W jego ocenie jest to kwestia logistyczna, którą powinno się szybko rozwiązać.

Zaznaczył też, że ministerstwo robi wszystko, aby zwiększyć liczbę lekarzy w Polsce. Rozwiązaniu tego problemu służy m.in. zwiększony od tego roku o 18 proc. nabór na studia medyczne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH