Specjaliści: gruźlica w Polsce pod kontrolą

W Polsce sytuacja epidemiologiczna dotycząca gruźlicy jest dobra - zapadalność na to schorzenie spada, liczba nowych zakażeń jest mała i nie ma problemu z ich opornością na leki - mówili lekarze we wtorek (15 marca) na konferencji prasowej zorganizowanej w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Konferencję zorganizowano z okazji zbliżającego się Światowego Dnia Gruźlicy (24 marca). Jak podkreślił prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż, dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, wbrew informacjom, które ostatnio pojawiały się w mediach, nie jest prawdą, że gruźlica w Polsce powraca. 

- Ona była i jest obecna, ale zapadalność na nią systematycznie spada - zapewnił profesor. Według niego, informacje te mogą mieć związek z faktem, że w niektórych województwach liczba zachorowań na gruźlicę jest wyższa, np. w województwie lubelskim jest ich trzykrotnie więcej niż w lubuskim.

Prof. Kazimierz Roszkowski-Śliż przypomniał zarazem, że po II wojnie światowej Polska należała do krajów o najwyższej zapadalności na tę chorobę. Dlatego - mimo spadku liczby zachorowań - wciąż jest ona większa niż w państwach "starej" Unii Europejskiej.

Z danych przedstawionych przez doc. Marię Korzeniewską-Kosełę, która w instytucie kieruje Zakładem Epidemiologii i Organizacji Walki z Gruźlicą, od lat 50. XX wieku zapadalność na gruźlicę w Polsce spadła dziesięciokrotnie. Na przykład w 1957 r. odnotowano ponad 82 tys. zachorowań, podczas gdy w roku 2009 - 8 236.

Pozytywnym zjawiskiem jest również to, że, w przeciwieństwie do lat powojennych, obecnie na gruźlicę zapada niewielki odsetek dzieci i młodzieży (w 2009 r. zachorowania w grupie wiekowej do 14. roku życia stanowiły 1,2 proc. wszystkich nowych przypadków gruźlicy), a najwięcej zachorowań stwierdza się u osób starszych, zwłaszcza po 60. roku życia. - To dowodzi, że do nowych zakażeń prątkiem dochodzi w Polsce rzadko, a na gruźlicę zapadają głównie osoby zakażone nim w przeszłości - podkreśliła Maria Korzeniewska-Koseła.

Co więcej, z badań epidemiologicznych przeprowadzonych w woj. mazowieckim wynika, że mniej niż jedna piąta dorosłych Polaków jest obecnie zakażona tą bakterią i może zachorować na gruźlicę w przyszłości. Aż 43 proc. z nich stanowią osoby po 60. roku życia.

- Gruźlica jest specyficzną chorobą, w której zakażenie prątkiem nie oznacza zachorowania - przypomniała dr Katarzyna Lewandowska, która prezentowała rezultaty badań. Prątki bytują w organizmie w postaci "uśpionej" i mogą ulec aktywacji, gdy z różnych przyczyn dojdzie do osłabienia odporności. Gruźlica rozwija się u 3-8 proc. osób zakażonych.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH