Specjaliści apelują o dostępność omalizumabu w terapii ciężkiej astmy

Mimo obietnic resortu zdrowia chorzy na ciężką astmę ciągle nie mają dostępu do drogiego leku biologicznego. Dlatego są wykluczeni z życia, uwięzieni w domach, szpitalach, a koszty ich leczenia rosną w ogromnym tempie - alarmują lekarze i pacjenci.

W środę (10 października) na konferencji prasowej zorganizowanej w stolicy specjaliści w dziedzinie leczenia astmy oraz pacjenci zaapelowali do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o podpisanie programu leczenia tej grupy chorych przy pomocy przeciwciała o nazwie omalizumab.

Jak wynika z odpowiedzi przesłanej przez Agnieszkę Gołąbek, rzecznika Ministerstwa Zdrowia, wnioski o objęcie refundacją omalizumabu w ramach programu lekowego przeszły określone w ustawie refundacyjnej etapy rozpatrywania wniosku do momentu ostatecznego zakończenia procesu, tj. wydania decyzji ministra zdrowia w przedmiotowym zakresie. Gołąbek nie określiła jednak, kiedy można spodziewać się podpisania programu przez ministra zdrowia.

- Mamy doskonałą metodę terapii, która może zmienić życie chorych. Jest to standard w alergologii w krajach Unii Europejskiej. Nie refundując jej Polska plasuje się w ogonie Europy w leczeniu astmy ciężkiej - wyjaśniał dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Federacji Pacjentów Chorych na Astmę, Alergię i POChP, która zorganizowała spotkanie.

Koszt miesięczny takiego leczenia szacuje się na ponad 3 tys. zł.

Dr Dąbrowiecki przypomniał, że pierwsza wersja programu leczenia osób z ciężką astmą przy pomocy omalizumabu była przygotowana przez konsultanta krajowego w dziedzinie alergologii prof. Jerzego Kruszewskiego już w 2006 r. Agencja Oceny Technologii Medycznych (AOTM) trzykrotnie wydała programowi pozytywną rekomendację - ostatni raz miało to miejsce w sierpniu 2012 r. Do dziś nie został on jednak wprowadzony w życie.

Zdaniem ekspertów prowadzi to nie tylko do wyłączenia pacjentów z aktywności zawodowej, rodzinnej i społecznej, ale też znacznie zwiększa koszty ich leczenia.

- Z powodu ciągłych zaostrzeń chorzy nieustannie trafiają do szpitala i na oddziały ratunkowe, wielu z nich niemal mieszka w szpitalu - mówił dr Dąbrowiecki. Podkreślił, że leczenie szpitalne jest najdroższe w terapii astmy.

Według alergologa prof. Piotra Kuny, dyrektora Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi, jedynym wyjściem dla chorych na ciężką astmę w Polsce jest stosowanie dużych dawek steroidów doustnych. Ale taka terapia w bardzo krótkim czasie powoduje kosztowne powikłania zdrowotne - otyłość, cukrzycę, zaćmę, nadciśnienie tętnicze, osteoporozę.

- Źle leczona astma rodzi ogromne koszty społeczne, ponieważ jest to choroba głównie ludzi młodych. Dlaczego odbieramy im prawo do normalnego życia? - pytał prof. Kuna. Zaznaczył, że w Polsce do leczenia omalizumabem kwalifikować się może około 1,2 tys. pacjentów. Obecnie taką terapię otrzymuje 50 osób w kilku szpitalach w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH