Śląskie: seria zatruć dopalaczami trwa

Dwóch 17-letnich chłopców - mieszkańców Tarnowskich Gór (Śląskie) - trafiło do szpitala w poważnym stanie po tym, jak w towarzystwie dwóch innych kolegów zażyli kupione w miejscowym sklepie tzw. dopalacze.

Jak wstępnie ustalili policjanci zajmujący się sprawą, czterej uczniowie jednego z tarnogórskich zespołów szkół technicznych postanowili pójść we wtorek na wagary. Wcześniej chłopcy odwiedzili sklep z tzw. dopalaczami, gdzie kupili susz do palenia. W pobliskiej bramie zapalili „skręta". Dwóch z nich już w trakcie palenia zaczęło zachowywać się bardzo dziwnie.

Po wyjściu z bramy jeden z chłopców stracił przytomność, drugi z objawami silnego zatrucia nie był w stanie chodzić. Ich koledzy, zaskoczeni i przestraszeni sytuacją, uciekli. Poszkodowani z ulicy trafili do szpitala, policję powiadomił lekarz pogotowia ratunkowego.

Przebywający w szpitalu w Tarnowskich Górach prawdopodobnie już w środę (29 września) zostanie przesłuchany, drugi przebywa w szpitalu w Zabrzu, policjanci czekają jeszcze na decyzję lekarzy, kiedy będzie można z nim porozmawiać.

Przesłuchano już natomiast sprzedawcę i kolegów hospitalizowanych 17-latków.

– Informacje przez nich przekazane pokrywają się, wymagają oczywiście dalszej weryfikacji. Najprawdopodobniej jednak chłopcy nie spożywali wcześniej alkoholu ani innych środków odurzających. Kluczowe będą w tej sprawie wyniki badań lekarskich – powiedział oficer prasowy tarnogórskiej policji starszy aspirant Rafał Biczysko.

W tym tygodniu do białostockiego szpitala z podejrzeniem zatrucia dopalaczami trafiło pięciu białostockich licealistów oraz trzy inne osoby.

Jak zauważa dr Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej Collegium Medicum UJ, dopalacze, nawet jeśli ich działanie jest kilkadziesiąt razy mniej nasilone niż narkotyków, nie mogą być traktowane jak alternatywa tzw. hard drugs czy substancji o udowodnionym działaniu narkotycznym

Substancje narkotyczne wykorzystywane do produkcji leków są przebadane, a pacjent je stosujący znajduje się pod kontrolą lekarza. Dodatkowo do każdego produktu leczniczego dołączona jest informacja o sposobie dawkowania czy efektach ubocznych. W przypadku dopalaczy, czyli „wyrobów kolekcjonerskichm, nie nadających się do spożycia przez ludzi“, zażywane są substancje, których wpływ na organizm i skutki uboczne nie są naukowo poznane.

Szczególnie groźne są nowe substancje, powstające w miejsce tych zakazanych. Nawet jeśli producenci dopalaczy usuną ze składu produktu zakazaną substancję lub zamienią ją na inną, pozostawiają w obrocie istniejące nazwy handlowe towaru. W takiej sytuacji produkt o tej samej nazwie może zadziałać inaczej niż poprzedni.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH