Śląskie: powstaje największe w kraju centrum powiadamiania ratunkowego

95 operatorów obsługujących teren zamieszkały przez 4,6 mln ludzi - tak po 20 listopada będzie działało największe w kraju Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach - organizację sytemu zaprezentowano podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Obecnie Centrum obsługuje rejon dyspozytorni Katowice, czyli kilka miast aglomeracji górnośląskiej, obejmując 1 mln 150 tys. mieszkańców.

- Będziemy włączać poszczególne dyspozytornie według ustalonego harmonogramu, tak aby 20 listopada były podłączone wszystkie na terenie całego województwa śląskiego - powiedział wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk.

Obecnie w centrum zatrudnionych jest 50 operatorów: na jednej 12-godzinnej zmianie pracuje sześciu. Docelowo na jednej zmianie będzie to 20 osób. Mają co najmniej średnie wykształcenie i znają angielski, a często także inny język obcy, np. czeski, niemiecki, włoski czy francuski.

Szacuje się, że Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego będzie odbierać rocznie nawet 5 mln połączeń. Średnio jeden operator odbiera dziewięć połączeń na godzinę, a średni czas oczekiwania na połączenie to 11 sekund.

- To odpowiedzialna praca. Życie niesie takie sytuacje, których nie da się przewidzieć - powiedział dziennikarzom jeden z operatorów numerów alarmowych Marcin Dobrowolski. Jak mówił, najwięcej zgłoszeń dotyczy kolizji drogowych, pospolitych przestępstw oraz zdarzeń medycznych, jak udary, krwotoki czy amputacje.

- Operator musi zweryfikować, czy dzwoniący podaje prawdziwe dane, czy robi sobie brzydki żart. Działamy m.in. jako filtr, tak żeby dyspozytor danej służby miał już zgłoszenie zasadne i wiedział, że to ważna sprawa. Zgłoszeń fałszywych jest bardzo dużo - to przypadkowe telefony, bo ktoś nie zablokował noszonej w kieszeni czy torebce komórki, czasem dzwonią dzieci, osoby pijane czy poszukujący taksówki. Najtrudniejsze są telefony od osób chorych psychicznie - operator musi zweryfikować, czy ta osoba potrzebuje pomocy medycznej, przeprowadzić rozmowę, wypytać - powiedział Dobrowolski.

Jak poinformował wojewoda, z 1800 połączeń na dobę ok. 60 proc. to połączenia głuche lub fałszywe. - Dzisiejsze doświadczenia pokazują już, że ten system jest systemem sprawnym i to, że służby - pogotowie, policja i straż pożarna - są odciążane w tych 60 proc. od połączeń głuchych czy fałszywych - podkreślił.

WCPR znajduje się w podziemiach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Koszt prac budowlanych związanych z adaptacją pomieszczeń to 4,3 mln zł. Wyposażenie teleinformatyczne było zamawiane centralnie przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Z WCPR można się bezpłatnie połączyć przez numer 112. Aktualne pozostają jednak 3-cyfrowe numery, zaczynające się dwiema dziewiątkami - dzwoniąc pod nie połączymy się bezpośrednio z policją, pogotowiem lub strażą pożarną.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH