Śląskie: po kartę zgonu od lekarza do lekarza

Siedem dni zajęło mężczyźnie, żeby uzyskać kartę zgonu swojego ojca. Był odsyłany od lekarza do lekarza.

Jak podaje Dziennik Zachodni, mężczyzna zmarł 10 czerwca, ale dopiero po tygodniu jego synowi udało się załatwić kartę zgonu. Ojciec zmarł w domu, zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Potwierdziło to pogotowie wezwane do mężczyzny.

W prokuraturze powiedziano mu, że kartę zgonu, czyli dokument niezbędny do załatwienia jakichkolwiek spraw związanych z pogrzebem, powinna wystawić przychodnia w miejscu pobytu ojca. W przychodni otrzymał informację, że ośrodek nie może wystawić karty zgonu, bo ojciec nie był u nich zdeklarowany.

Tam podano mu, że kartę zgonu może wystawić wyłącznie lekarz, który stwierdził zgon. Niestety, ów lekarz ponownie w Jaworznie miał być dopiero za kilka dni. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że w zastępstwie za tego lekarza kartę zgonu może wystawić ktoś inny w pogotowiu.

Więcej: www.dziennikzachodni.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH