Śląskie: gdzie ma trafić pacjent z podejrzeniem zawału?

Niewykluczone, że co drugi pacjent z zawałem serca w województwie śląskim z opóźnieniem trafia do ośrodków kardiologii inwazyjnej.

Aż 52 proc. pacjentów transportowanych z ostrym zespolem wieńcowym do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu pogotowie najpierw zawiozło do innych szpitali, takich w których nie można było przeprowadzić zabiegu koronarografii i stentowania tętnic.

- Spędzili tam niepotrzebnie kilkadziesiąt minut, czekając na karetkę, która potem przywiozła ich do nas. Ta strata czasu przekłada się na ich szanse na przeżycie - przekonuje na łamach Gazety Wyborczej prof. Lech Poloński, wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii.

Dzieje się tak, choć karetki pogotowia są wyposażone w systemy teletransmisji pozwalające na przesyłanie drogą telefoniczną zapisów ekg do dyżurującego ośrodka kardiologicznego z pracownią hemodynamiki. W ten sposób, z pominięciem izby przyjęć w najbliższym szpitalu, specjaliści w ośrodku są w stanie ocenić czy pacjent wymaga zabiegu kardiologii inwazyjnej przywracającego drożność tętnic.

System teletransmisji instalowany w ambulansach miał przyśpieszyć dotarcie chorego wymagającego specjalistycznej pomocy kardiologicznej do najbliższego, właściwego szpitala.

Zdaniem konsultanta uzrądzenia do teletransmisji nie są dostatecznie wykorzystywane. Zdaniem Marka Jeremicza, dyrektora Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, są wykorzystywane kiedy jest taka potrzeba.

Czytaj też. Teletransmisje EKG zmieniły pogotowie - czy powinny być jeszcze częściej stosowane?

 Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH