Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach, Stanisław Dyląg przyznaje, że krwi ciągle jest za mało. Rocznie w województwie śląskim zbieranych jest 45 tys. litrów krwi.

Stanisław Dyląg, tłumaczy, że tak duże zapotrzebowanie na krew spowodowane jest działalnością 125 klinik i szpitali.

- Tu leczą się pacjenci z całej Polski, a placówki z roku na rok mają większe potrzeby. Nasi lekarze podejmują się coraz bardziej skomplikowanych zabiegów. Jeszcze kilka lat temu nie przeprowadzano przeszczepu wątroby. Tymczasem, żeby rozpocząć zabieg transplantacji wątroby chirurdzy potrzebują „na wejściu" min. 10 litrów krwi. Jeżeli jest to grupa minusowa, a mamy niewielkie zapasy, zdarza się, że ogłaszamy apele o zbiórkę krwi.

W Zabrzu i Katowicach wykonuje się wiele operacji kardiochirurgicznych, które wymagają olbrzymich ilości krwi. Dyląg zaznacza, że Centrum Krwiodawstwa posiada zawsze kilkusetlitrowy zapas krwi i jej składników, bo „rezerwy strategiczne muszą być”

- Zwykle nie brakuje nam krwi, ale miewamy braki w pewnych grupach. Wówczas sprowadzamy ją z różnych regionów, od Kielc po Racibórz, Kalisz, Opole, bo tam nie ma wielkich ośrodków klinicznych. Były przypadki, że krew jechała na Śląsk nawet ze Słupska.

W 1999 r. część województwa bielskiego została włączona w struktury województwa małopolskiego. Wówczas to od katowickiego centrum odłączyły się Olkusz, Chrzanów, Oświęcim, Sucha Beskidzka i rewelacyjne Wadowice. W tym mieście rocznie oddawano 4,5 tys. l krwi, gdy np. w Bielsku-Białej 5,3 tys. l, a w Częstochowie 4,8 tys..

- Wadowice dają piękny przykład. Przed 1999 r. zbieraliśmy rocznie na naszym terenie 54 tys. l krwi, po zmianach 35 tys., dziś 45 tys. Tymczasem rocznie wydajemy szpitalom ok. 50 tys. l krwi, czyli 5 tys. Jako jeden z nielicznych ośrodków posiadamy instalację do ciekłego azotu i zamrażarki do minus 150 stopni.

Maksymalny okres przechowywania krwi pobranej wynosi 42 dni. Tylko przez ten czas jest ona przydatna do transfuzji. Dyrektor RCKiK tłumaczy, że krew pełna nie może zostać zamrożona. Jeśli podzielimy ją na trzy składniki, krwinki, płytki i osocze, to one mogą zostać zamrożone. Dziś w Polsce aż 99 proc. krwi przetwarza się na te trzy składniki. Wtedy możemy pomóc jednocześnie trzem osobom. Pełna krew potrzebna jest m.in. przy transfuzjach wymiennych, dla dzieci czy noworodków, więc ten 1 proc. pobranej krwi w zupełności do tego wystarczy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH