Śląskie: 27 nowych czujników monitoruje jakość powietrza w Rybniku Śląskie: 27 nowych czujników monitoruje jakość powietrza w Rybniku. Fot. archiwum

W Rybniku, gdzie w minionym sezonie grzewczym dochodziło do rekordowych przekroczeń zawartości pyłu zawieszonego w powietrzu, zamontowano w ostatnim czasie 27 czujników, mierzących stężenie pyłów w poszczególnych częściach miasta. Wyniki pomiarów są dostępne w internecie.

Czujniki zamontowano głównie na budynkach szkół w różnych dzielnicach miasta, a w dwóch przypadkach na obiektach należących do ochotniczych straży pożarnych. Mierzą zawartość w powietrzu pyłów PM10 i PM2,5 - ich wysokie stężenia oznaczają alarm smogowy.

27 laserowych mierników za 54 tys. zł zamontowała w Rybniku firma Airly z Krakowa, która najskuteczniej odpowiedziała na zapytanie ofertowe miejscowego samorządu. Dane o stężeniach szkodliwych pyłów znajdują się na stronie internetowej firmy Airly https://airly.eu/pl/.

Dotychczas rybnickie pomiary jakości powietrza bazowały na wskazaniach jednej, centralnej stacji zlokalizowanej przy ulicy Borki w dzielnicy Orzepowice. Teraz poziom pyłów będzie mierzony we wszystkich dzielnicach miasta, dzięki czemu informacje będą bardziej precyzyjne.

- Dokonywanie pomiarów w rożnych punktach miasta pokaże, czy są znaczne różnice w jakości powietrza pomiędzy dzielnicami. Przy tego rodzaju pomiarach zawsze trzeba jednak brać pod uwagę także różnicę w ukształtowaniu terenu czy specyfikę zabudowy - wyjaśnił w czwartek (19 października) prezydent Rybnika Piotr Kuczera.

Wyniki z poszczególnych miejsc są na bieżąco analizowane - jeżeli np. okazałyby się niereprezentatywne dla danego miejsca, lokalizacja czujników może ulec zmianie.

W ostatnich miesiącach wiele samorządów i instytucji w woj. śląskim zintensyfikowało działania służące walce ze smogiem. W kwietniu br. Sejmik Woj. Śląskiego przyjął uchwałę antysmogową, której projekt był efektem pracy powołanego przez marszałka zespołu ekspertów. Śląska uchwała jest drugą w kraju, po woj. małopolskim. Zakazuje używania od września br. najbrudniejszych paliw (w tym mułów węglowych i tzw. flotokoncentratów) oraz nakazuje stopniową wymianę przestarzałych instalacji cieplnych.

Władze regionu szacują, że działania przewidziane uchwałą będą oznaczały koszt rzędu 6-7 mld zł w ciągu 10 lat. Wynika to z szacunków, zgodnie z którymi pieców i kotłów typu "domowego" (o mocy do 1 MW) w regionie jest ok. 700 tys., a średni koszt wymiany jednej instalacji na klasę 5. wynosi 10 tys. zł. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH