PAP/Rynek Zdrowia | 22-10-2019 19:04

Śląscy lekarze edukowali młodych nt. leków, energetyków i e-papierosów

Jaki wpływ mają na organizm popularne napoje energetyzujące, czy e-papierosy szkodzą, kiedy idea zdrowego żywienia zamienia się w obsesję - tłumaczyli we wtorek (22 października) 300 młodym ludziom lekarze w Śląskiej Izbie Lekarskiej w Katowicach.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Seria krótkich wykładów to kolejny etap rozpoczętej z nowym rokiem szkolnym przez śląski samorząd lekarski akcji edukacyjnej "Liczy się zdrowie", skierowanej do młodzieży. Składają się na nią również animacje poświęcone problemom zdrowotnym i zagrożeniom dotykającym młodzież, które można obejrzeć w internecie oraz na ekranach zamontowanych w Tramwajach Śląskich.

Kierownik Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Nauk Farmaceutycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Andrzej Sobczak przytaczał wyniki badań wskazujących, że korzystanie z e-papierosów zwiększa zagrożenie, że ich użytkownik sięgnie z czasem po konwencjonalne papierosy oraz narkotyki.

Badań weryfikujących to drugie zagrożenie jest niewiele, ale prof. Sobczak przywołał eksperyment na myszach karmionych zwykłą paszą oraz paszą z domieszką nikotyny. Kiedy potem naukowcy podali myszom kokainę, te karmione zwykłą paszą nie były nią zainteresowane, a grupa narażona wcześniej na kontakt z nikotyną sięgała również po kokainę.

Przypomniał, że nikotyna to silna neurotoksyna i przywoływał przypadki wybuchów e-papierosów, powodujących poważne oparzenia. W jednym przypadku odłamek szkła zranił użytkownika e-papierosa w tętnicę, doprowadzając do jego śmierci. Naukowiec przestrzegał też przed liquidami z nielegalnych źródeł, w których ilość szkodliwych substancji może być znacznie wyższa niż w produkowanych legalnie.

Niewiadomą jest też skład wielu napojów energetyzujących, które pije - jak podano podczas konferencji - 68 proc. młodzieży w wieku od 10 do 18 lat. Internista dr Rafał Sołtysek, specjalista chorób wewnętrznych, poinformował, że w Norwegii, Danii i Islandii takie napoje można kupić tylko w aptekach. W Polsce są dostępne w każdym sklepie spożywczym. W 2021 r. rynek takich napojów ma być wart 61 mld dolarów.

Napoje energetyczne zawierają przede wszystkim cukier, kofeinę i taurynę, a ich działanie wpływa na ośrodkowy układ nerwowy. Po wypiciu napoju chwilowo poprawiają się koncentracja, nastrój i szybkość myślenia.

- Tak naprawdę jednak nikt nie dodał wam energii, ale zabrał rezerwy - tylko wydaje wam się, że nie jesteście zmęczeni. Te napoje zmieniają sposób myślenia, choć nie zawsze ma się po nich tzw. odpał. Możecie jednak podejmować decyzje, których nie podjęlibyście bez tego środka, np. zdążę przed tym autem, które jedzie z lewej - tłumaczył lekarz.

Napoje energetyczne mogą też powodować objawy żołądkowo-jelitowe: nudności, biegunki, a także odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe, drgawki, niepokój, zaburzenia snu i arytmię, która może nawet prowadzić do śmierci. Szczególnie niebezpieczne mogą być w połączeniu z alkoholem - zwiększając zagrożenie zatruciem, a także z lekami.

O zjawisku nadużywania leków mówił psychiatra dr hab. Piotr Gorczyca, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Psychiatrii w Tarnowskich Górach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. O zjawisku leczenia się przez internet i wyszukiwania w sobie sieci potencjalnych chorób informowała specjalistka medycyny rodzinnej dr Anna Teper.

Psychiatra dr Wojciech Sołtys z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu opisał zjawisko ortoreksji, czyli obsesji na punkcie zdrowego odżywiania. Patologiczna fiksacja na spożywaniu właściwej i zdrowej żywności prowadzi najpierw do izolacji społecznej, a następnie problemów zdrowotnych osoby, dla której utrzymanie optymalnej diety staje się głównym życiowym celem.

Anna Gumułka (PAP)