Pierwszą w tym ośrodku operację serca przeszedł wczoraj w Klinice Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży w gdańskim Szpitalu Wojewódzkim 3,5-letni Mateusz z Kwidzyna. Niezwykłą, bo choć zabieg nie był trudny technicznie, to wykonujący go zespół lekarzy po raz pierwszy w historii kardiochirurgii dziecięcej na Pomorzu wykorzystał w nim sztuczne płucoserce.

Jest to 9. ośrodek tego typu w Polsce, a  jedyny na Pomorzu (i w całej Polsce północnej), który  i zrobił milowy krok w swoim rozwoju.

- Wrodzoną wadę, fachowo zwaną ubytkiem międzyprzedsionkowym, wykryto u Mateusza, gdy chłopczyk miał dwa lata, a pediatra wysłuchał szmery w jego sercu - tłumaczy dr Maciej Chojnicki, kardiolog dziecięcy. - Nie dawała ona jeszcze objawów, ale podstępnie niszczyła serce i płuca.
 
Większość tego typu wad serca u dzieci leczy się obecnie za pomocą zabiegu kardiologii interwencyjnej, czyli bez operacji, jednak w przypadku Mateusza było to niemożliwe. - Ubytek międzyprzedsionkowy był zbyt duży - wyjaśnia dr Chojnicki.

A to oznaczało, że Mateusz wymaga operacji na otwartym sercu, z wykorzystaniem krążenia pozaustrojowego, czyli aparatu zwanego płucosercem. W to urządzenie wyposażyła ośrodek w Gdańsku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Wsparcie zespołowi gdańskich specjalistów, kierowanemu przez dr. Ireneusza Haponiuka, zaoferowali kardiochirurdzy dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka.

Lekarze musieli rozciąć dziecku mostek, by dostać się do serca. Następnie zatrzymali je na ok. 10 minut. W tym czasie jego pracę wykonywało sztuczne płucoserce. Lekarze zeszyli dziurę (fachowo ubytek) i uruchomili serce chłopca ponownie.

 - Było to ważne wydarzenie ze względu na to, że to pierwsza operacja w tym ośrodku. Zoperowaliśmy wczoraj jeszcze niemowlę i obie operacje się udały. Nie byłoby to możliwe bez pomocy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i wsparcia prof. Bohdana Maruszewskiego z tej fundacji. Dzisiaj operujemy następną dwójkę dzieci i mamy nadzieję, że ośrodek będzie się rozwijał.  - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl dr Ireneusz Haponiuk.

Na bardziej skomplikowane operacje ciężko chore maluchy transportowano dotychczas do Centrum Matki Polki w Łodzi. Od niedawna i tam brakuje miejsc, co oznacza, że dzieci z Pomorza musiały czekać w zbyt długich kolejkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH