GRUPA PTWP

Skok na główkę, skok do wózka

  • Sabina Augustynowicz/Rynek Zdrowia
  • 04-07-2008 08:08

W Polsce

Niektórzy twierdzą, że ta liczba jest dwukrotnie wyższa. Im cieplejsze lato, tym więcej urazów kręgosłupa.

– Myślałem, że mnie to nie dotyczy. Myślałem tak, zanim nie wykonałem tego brawurowego skoku do wody – mówi 26–letni Dominik Rymer, od 10 lat jeżdżący na wózki po niefortunnym skoku i uszkodzeniu rdzenia kręgowego.
Dominik Rymer, opierając się na danych Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, w której jest instruktorem mówi, że właśnie skoki do wody są najczęstszą przyczyną wypadków i urazów kręgosłupa wśród młodych ludzi pomiędzy 16 a 25 rokiem życia.
Takie chwile nieostrożności, powiązane najczęściej z nieodpartą chęcią zaimponowania kolegom, przeżywają co roku tysiące młodych ludzi, głównie chłopcy. Kilkuset z nich trafia na wózki i podejmuje ciężką walkę o samodzielność. Jednoznacznych statystyk obrazujących problem niestety nie ma. Wiadomo jednak, że do 500 – 600 osób po urazach kręgosłupa docierają instruktorzy Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Do Fundacji jednak nie trafiają tetraplegicy - ludzie z najcięższymi urazami obydwu kończyn dolnych i obydwu kończyn górnych, którzy będą musieli poruszać się na wózkach elektrycznych.
– Można spytać: jak to możliwe, że ktoś skacze do wody, która ma tylko 30 cm? A jednak to możliwe. Pływając w wodzie o małej przejrzystości trudno jest ocenić, jaką ona ma głębokość– wyjaśnia Radosław Obuchowicz z małopolskiego oddziału FAR. – Należy pamiętać, że rzeki bywają zdradliwe, prądy zmieniają dno i nawet jeśli w jednym dniu kąpaliśmy się w danym miejscu i było tam głęboko bądź płytko, to nie możemy mieć pewności, że będzie tak również w kolejne dni.

Trudno sprecyzować
Liczba nowych przypadków młodych ludzi przykutych do łóżka z powodu uszkodzeń kręgosłupa jest znacznie wyższa.
Prof. Jerzy Kiwerski z Katedry i Kliniki Rehabilitacji Akademii Medycznej w Warszawie szacuje ją na 800 osób.
Dr Stanisław Sosnowski z Kliniki Paraplegii Pourazowej Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy podaje natomiast, że rocznie przybywa w Polsce około 1000 osób z porażeniami kończyn, z czego 400 to najcięższe i źle rokujące uszkodzenia szyjnego odcinka rdzenia.
Dr Paweł Baranowski, dyrektor naczelny Specjalistycznego Centrum Rehabilitacji i Leczenia Schorzeń Narządu Ruchu im. prof. Mariana Weissa w Konstancinie, ocenia, że przeciętnie 740 osób rocznie w Polsce ulega urazom kręgosłupa, z czego 25 – 35 proc. doznaje urazu rdzenia kręgowego. 61 proc. urazów kręgosłupa w odcinku szyjnym, to wynik skoku do wody.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • »

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia