Stan górników poparzonych w wyniku wybuchu metanu nadal jest poważny, ale stabilny
Choć czterej przebywający na OIOM górnicy nadal nie oddychają samodzielnie, dyrektor Nowak ocenia, że „jest cień nadziei - jest dobrze“.
Stan pozostałych 19 górników stabilizuje się, u niektórych można dostrzegać pewne symptomy poprawy, a sami lekarze są optymistycznie nastawieni. Dyrektor CLO już wcześniej zaznaczał jednak, że choroba oparzeniowa ma swoje fazy, które pacjenci różnie przechodzą. Większość z nich m.in. gorączkuje.
Lekarze zaznaczają, że to normalny objaw - jeżeli pacjenci nie gorączkowaliby, oznaczałoby, że ich siły odpornościowe są bardzo słabe. Na obecnym etapie leczenia, ze względu na reżim epidemiologiczny i ryzyko zakażeń, ograniczane są wizyty u pacjentów. Górnicy stale dostają też silne leki przeciwbólowe.
Lekarze przypominają, że perspektywa leczenia górników liczona jest w miesiącach - mają poparzone nawet 80-90 proc. powierzchni ciała i drogi oddechowe, a niektóre oparzenia są bardzo głębokie.
Czytaj więcej: leczenie oparzeń | Mariusz Nowak | Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich | poparzeni górnicy
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka