W wyniku piątkowego (18 września) zapalenia i wybuchu metanu zginęło w sumie 17 górników, a 35 nadal jest w szpitalach, z czego 23 w Centrum Leczenia Oparzeń (CLO) w Siemianowicach Śląskich. W środę (23 września) jeden z lżej rannych górników opuścił szpital w Rudzie Śląskiej.

- Trzeba mieć świadomość, że dalej choroba oparzeniowa ma swoje fazy; wszyscy zaczynają się trochę poprawiać, polepszać - powiedział dyrektor CLO, Mariusz Nowak.

Potwierdził, że pacjenci gorączkują. - Każdy musi gorączkować. Jeżeli ktoś nie gorączkuje, to znaczy, że jego siły odpornościowe są bardzo słabe - wyjaśnił Nowak. Jak mówił, na obecnym etapie leczenia, ze względu na reżim epidemiologiczny i ryzyko zakażeń, wskazane jest ograniczenie wizyt u pacjentów. Stale dostają oni silne leki przeciwbólowe.

Dr Nowak potwierdził, że stan pacjentów jest nadal poważny. Czterej przebywający na OIOM-ie nadal nie oddychają samodzielnie, trwa walka o ich życie.

- Walka o życie będzie trwała do zamknięcia i wygojenia ran - powiedział dyrektor. Przypomniał, że pacjenci mają poparzone nawet 80-90 proc. powierzchni ciała i drogi oddechowe. Niektóre oparzenia są bardzo głębokie. Oparzeniówce przydałyby się dla górników kolejne specjalistyczne łóżka przeciwodleżynowe.

W wyrobisku ponad tysiąc metrów pod ziemią przez cały czas pracowały zastępy ratownicze, przywracając prawidłową wentylację tego rejonu. To warunek, by mogła tam odbyć się wizja lokalna z udziałem członków komisji wyjaśniającej przyczyny tragedii, ekspertów i prokuratorów.

Rzeczniczka prowadzącej niezależne śledztwo ws. katastrofy Prokuratury Okręgowej w Katowicach, Marta Zawada-Dybek, poinformowała, że przyczyną śmierci 14. i 15. ofiary katastrofy - górników, którzy zmarli w szpitalach - był wstrząs oparzeniowy i związane z tym zaburzenia układu krążeniowo-oddechowego. Sekcje zwłok dwóch kolejnych górników, którzy zmarli w środę (23 września) w szpitalu w Sosnowcu, będą przeprowadzone w czwartek (24 września). Zawada-Dybek zaznaczyła, że śledztwo ws. katastrofy trwa, na policji i w prokuraturze kontynuowane są przesłuchania świadków.

Jak informowano wcześniej, prawdopodobną przyczyną zgonu 11 górników, którzy zginęli na miejscu, było uduszenie w wyniku zatrucia tlenkiem węgla z aspiracją pyłu węglowego do płuc. Specjaliści stwierdzili też u górników oparzenia górnych dróg oddechowych. Jedna z ofiar zmarła na skutek wykrwawienia będącego wynikiem wielonarządowych urazów wewnętrznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH