Siedlce: lekarska odmówiła przyjęcia niezaszczepionych dzieci FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Magdalena Daniel, lekarka z Siedlec, odmówiła przyjęcia dwójki małych pacjentów, bo nie zostali zaszczepieni. Jak przyznaje pani doktor, zrobiła to w ich interesie. Oświadczyła, że nie będzie wykonywać żadnych zabiegów u dzieci bez obowiązkowych szczepień - podaje TVN24.

- Nie mogę zagwarantować, że nieszczepione kilkumiesięczne dziecko nie spotka się w poczekalni gabinetu z dzieckiem z bólami brzucha, które ma rotawirusy. Ono jest wtedy narażone na zakażenie - tłumaczy Magdalena Daniel, lekarka z ponad 30-letnim doświadczeniem w zawodzie.

Jej internetowe oświadczenie wywołało lawinę komentarzy. Lekarka twierdzi, że do jej gabinetu przychodzi się po porady, a nie po ratunek i miała do tego prawo.

- Lekarz musi poinformować pacjenta o tym, że odmawia przyjęcia pacjenta, odnotować to w dokumentacji medycznej, ale także wskazać inną placówkę, do której ten pacjent ma się udać - mówi Katarzyna Głodowska z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Traktuję wpis pani doktor, tę opinię, jako taki akt rozpaczy, desperacji środowiska medycznego: ludzie, opamiętajcie się - mówi pediatra Jacek Kidoń.

- To naprawdę jest tykająca bomba. Nie potrzeba nam wcale broni nuklearnej, żeby za kilkanaście lat mieć epidemię chorób, o których już nikt nie pamięta - argumentuje Magdalena Daniel.

Przykładem na skuteczność szczepień jest Finlandia. Co roku na rotawirusy chorowało tam 11 tysięcy dzieci, lecz po wprowadzeniu darmowych szczepionek liczba tych, które trafiają do szpitala, spadła o 93 procent.

Więcej: fakty.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH