Sezon grypowy generuje kolejki także w prywatnych przychodniach W sezonie grypowym gwałtownie przybywa pacjentów. Chorują też lekarze, co wydłuża czas oczekiwania na wizytę. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Nie tylko ochrona zdrowia finansowana przez NFZ, ale także ta prywatna nie nadąża za obsługą chorych z objawami grypy i infekcji grypopodobnych. W jednej z warszawskich prywatnych przychodni chorzy muszą czekać na wizytę u internisty nawet dwa tygodnie.

Jak podaje Radio Zet, na wizytę u internisty w ramach jednej z sieci prywatnych przychodni w Warszawie trzeba czekać dwa tygodnie. Maciej Mikołajewski z biura prasowego Lux Med wyjaśnia, że trwający obecnie sezon grypowy przekłada się na bardzo duże zapotrzebowanie na konsultacje lekarskie, ale chorują też sami lekarze, co skutkuje dodatkowym ograniczeniem liczby wizyt.

Mikołajewski zapewnia, że podejmowanych jest szereg działań, aby zminimalizować powstające opóźnienia, m.in. wydłużanie czasu pracy lekarzy, organizowanie dodatkowych dyżurów czy oferowanie konsultacji bez wychodzenia z domu - przez telefon lub online, w ramach czatu z internistą lub pediatrą.

Więcej: www.radiozet.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH