Sejm: pracują nad ustawą o pomocy osobom niesamodzielnym

Czeki opiekuńcze dla starych i niedołężnych, składka zdrowotna i ubezpieczenie dla krewnego, który taką osobą się opiekuje - to propozycje specjalnego zespołu senatorów, posłów i ekspertów, który przygotowuje ustawę o pomocy osobom niesamodzielnym.

Ustawa ma być gotowa jesienią a zdaniem ekspertów nowy system powinniśmy zacząć wdrażać od 2012 roku. Przepisy zakładają m.in. wsparcie finansowe z budżetu państwa na opiekę nad niesamodzielnym seniorem, nawet do 1200 zł miesięcznie, oraz wprowadzenie orzecznictwa o stopniu niesamodzielności. W każdym powiecie będzie specjalny zespół orzekający, który określi koszyk usług, z jakiego dana osoba o określonym stopniu niesamodzielności będzie mogła korzystać.

Senator Mieczysław Augustyn, przewodniczący senackiej komisji rodziny i polityki społecznej, na łamach "Gazety Wyborczej" twierdzi, że albo fala seniorów okaże się niszcząca albo wykorzystamy ją dla rozwoju. - Dziś mamy około miliona osób niesamodzielnych, które nie są w stanie o siebie sami zadbać. W 2035 roku będzie ich 2,5 mln - podkreśla senator.

Dodaje, że dziś dodatek pielęgnacyjny wystarcza na pół godziny opieki na dzień. Za pobyt w domach pomocy społecznej płaci się z własnej kieszeni, dopłaca rodzina i gmina. Jak ktoś ma osobę chorą, starszą w domu, to zatrudnia nielegalnie opiekunkę. 15 proc. szarej strefy dotyczy opieki nad osobami niesamodzielnymi.

Propozycje zepsołu zakładają, że członek rodziny, który decyduje się na opiekę nad osobą niesamodzielną, miałby finansowaną przez państwo składkę zdrowotną i ubezpieczenie społeczne (ZUS). Dodatkowo mógłby liczyć na zwrot niektórych kosztów opieki.

Jak wylicza senator Augustyn, dziś na opiekę długoterminową przeznaczamy ok. 10 mld zł rocznie. Z czego 5 mld zł to wydatki na zasiłki i dodatki pielęgnacyjne. Mamy milion osób niesamodzielnych. Zasiłki i dodatki dostaje 1,4 mln osób. Część tych świadczeń jest źle adresowana.

W ciągu najbliższych dwudziestu lat liczba seniorów w Polsce podwoi się - co czwarty Polak będzie miał skończone 60 lat, trzykrotnie wzrośnie odsetek osób po 80. roku życia.

- Dziś w Polsce brakuje oddziałów geriatrycznych i lekarzy tej specjalizacji, a przede wszystkim umiejętnej koordynacji terapii pacjentów geriatrycznych, co obniżyłoby koszty opieki zdrowotnej - przyznaje portalowi rynekzdrowia.pl prof. Barbara Bień, wiceprzewodnicząca zarządu Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Dodaje, że liczba placówek, które podpisują kontrakty z NFZ na świadczenia geriatryczne, spada systematycznie w ostatnich latach. Powodem jest bardzo niska wycena świadczeń geriatrycznych. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH