Schizofrenia: możemy leczyć taniej i lepiej

Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Fundacja Ochrony Zdrowia Psychicznego opublikowały raport poświęcony schizofrenii, wynika z niego, że w chwili diagnozy statystyczny pacjent ma 27 lat i zamiast być aktywny zawodowo całkowicie wypada z rynku pracy, ścieżki edukacji i życia społecznego.

Specjaliści podkreślają, że schizofrenia jest choroba śmiertelną, która skraca życie o 15-20 lat. Chorzy żyją krócej niż nosiciele wirusa HIV.

Jak tłumaczył podczas spotkania prasowego prof. Bartosz Łoza, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej,  pierwszy lek stosowany w terapii schizofrenii pojawił się w 1952 r.

- Leczenie schizofrenii jest równie trudne jak odchudzanie. Jest to choroba, w której współpraca z pacjentem jest najtrudniejsza. Dlatego, że chory na schizofrenię nie wie, że jest chory. Wie, że coś się złego dzieje - ludzie wokół są nieprzyjaźni, prześladują, próbują otruć, ale on nie jest chory. W efekcie spotykam na wizytach całą rzeszę ludzi „zdrowych”, którzy wyświadczają mi grzeczność przebywając w klinice i rozmawiając ze mną. Jest to niezwykła sytuacja - wyjaśnia prof. Łoza.

Czy pacjent przyjmuje leki?
Na zakończenie leczenia szpitalnego lekarz ordynuje choremu na schizofrenię leki i tu, zdaniem profesora, zaczyna się problem, ponieważ 40 proc. pacjentów nawet nie realizuje wypisanej recepty. Po 30 dniach od wypisu ze szpitala tylko niewielki procent pacjentów przyjmuje leki.

Jaki jest skutek? - Po 30 dniach nieleczenia 20 proc. chorych wraca do szpitala. Bez leków nie można żyć z tą chorobą, jest ona w stu procentach nawrotowa. Podczas przyjmowania leków doustnych ryzyko nawrotu spada o połowę, a przy lekach długo działających to ryzyko jest trzykrotnie mniejsze.

Profesor zaznacza, że kolejne epizody choroby, są trudniejsze do leczenia i potrzeba więcej czasu, żeby pacjent mógł powrócić do normalnej aktywności. - Za trzecim razem pacjent spędza w szpitalu nawet 3 miesiące. Schizofrenia to nie „poetycka choroba”, tylko choroba mózgu, której każdy epizod wiąże się z jego uszkodzeniem. Mózg nie potrafi się podnieść z tych kolejnych epizodów, tak mocno zostaje uszkodzony. Dopuszczanie do kolejnych rzutów choroby jest błędem w sztuce, trzeba to przerwać.

Profesor zaznaczył, że nieleczona schizofrenia odbija się bardzo negatywnie na rodzinie pacjenta.

- Trudno jest funkcjonować w domu, gdzie jest człowiek mający halucynacje, urojenia. Rodzina jest przerażona. Jeśli nie wydłużymy czasu leczenia to grozi to rozpadem rodziny, nieszczęściem społecznym i zatrzymaniem rozwoju wszystkich członków rodziny.

Nie stać nas na przepłacanie

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH