Czy przedszkolak z katarem, kaszlem i gorszym samopoczuciem powinien zostać w domu? Zalecają to powiatowe stacje sanepidu uczulając rodziców małych dzieci na zagrożenie świńską grypą się w tym roku.

Wojewódzka stacja sanepidu w Gdańsku informacje, zalecenia i ulotki dotyczące świńskiej grypy przesłała stacjom powiatowym sanepidu już w lipcu, te od razu wysłały je do pomorskiego kuratorium, stamtąd trafiły do przedszkoli i szkół. Wśród zaleceń dotyczących higieny i profilaktyki znalazła się też informacja na temat traktowania dzieci z infekcjami przeziębieniowymi.

– Nie możemy zakazać przyprowadzania dzieci z lekkimi infekcjami do przedszkoli. Możemy jedynie to zalecić, uczulić, zasugerować i to zrobiliśmy. Dzieci z poważnymi infekcjami zwykle zostają w domu, ale te „tylko" przeziębione często są do przedszkoli wysyłane. Tak być nie powinno – mówi Monika Wojciechowska kierownik oddziału oświaty zdrowotnej WSSE w Gdańsku.

Dyrektorzy przedszkoli przeprowadzili też we wrześniu rozmowy z rodzicami na temat profilaktyki świńskiej grypy. W Przedszkolu nr 35 w Gdyni rodzice bardzo poważnie potraktowali zalecenia, wczoraj do przedszkola przyszło tylko sześcioro przedszkolaków, 21 choruje w domu.

Wielu rodziców jednak po prostu nie ma dziecka z kim zostawić. O ile poważna choroba zmusza do wzięcia zwolnienia czy załatwienia opieki, o tyle przeziębienie lub dopiero zaczynająca się infekcja takim powodem nie jest.

– Niestety niektórzy uważają, że to dobry sposób na zahartowanie dziecka. A rodzic przyprowadzający dziecko po kuracji antybiotykiem widzi, że kolega z grupy chodzi zakatarzony i ma żal, że narażamy dzieci. Dlatego wymagamy karteczek od lekarzy, gdy malec jest przeziębiony, że może być w placówce. O tym, że świat boi się epidemii świńskiej grypy, rodzice przecież wiedzą nie tylko od nas, media mówią o tym od miesięcy. Musimy zrobić wszystko, żeby chronić dzieci – dodaje Bernadeta Kosecka dyrektor jednego z przedszkoli w Gdańsku.

Nowa grypa, świńska grypa wywołana przez wirus A/H1N1 to choroba układu oddechowego, przenoszona drogą kropelkową lub przez kontakt bezpośredni z zakażoną osobą lub zwierzęciem. Wywołuje podobne objawy jak grypa sezonowa. Z najnowszych danych wynika, że w Polsce odnotowano 165 przypadków zarażenia wirusem A/H1N1, nie ma ofiar śmiertelnych. Na świecie chorowało lub choruje 54 667 osób, 4 282 z nich wirus zabił.

Krystyna Witczak-Malinowska z Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych radzi: - Wiele infekcji roznosi się drogą kropelkową, a małe dzieci nie mają pełnej odporności. Wystarczy, że jedno kichnie, za kilka dni choruje cała grupa. Dziecko przeziębione nie powinno trafić do przedszkola, to po prostu nieetyczne, bo naraża siebie i inne dzieci. Trzeba zapewnić mu opiekę w domu. To powinien być kanon postępowania niezależnie od zagrożenia świńską grypą.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH