SOR-y mają pełne ręce roboty

Choć święta kojarzą nam się z rodzinną atmosferą, w całym kraju szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) pracują pełną parą. Najwięcej pracy podczas świąt dostarczają lekarzom i pielęgniarkom pacjenci pod wpływem alkoholu.

Zdaniem dr Grzegorza Farana, lekarza dyżurnego SOR w Pomorskim Centrum Traumatologii im. M. Kopernika w Gdańsku, alkohol związany jest z wieloma przypadkami, którymi zajmują się specjaliści na SOR. I chodzi tu nie tylko o zatrucia, ale też inne urazy i zatrucia tlenkiem węgla.

Bożonarodzeniowa obsada oddziału ratunkowego jest taka sama, jak każdego powszedniego dnia. Bo i ilość pacjentów podobna - około 200. Tylko teraz jest więcej przypadków cięższych, a mniej "lżejszych, którzy nie powinni trafiać w to miejsce, tylko powinni się zgłaszać do przychodni dyżurnych".

Dr Faran podkreśla, że trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jeśli dzieje się coś, co może skutkować zagrożeniem życia albo jakimś ciężkim stanem, to SOR jest tym miejscem, który to musi potwierdzić bądź wykluczyć.

Natomiast jeśli to jest to np. przypadek choroby, to pacjent nie musi udawać się do szpitala i może wybrać jedną z wielu przychodni dyżurnych. Dzięki temu na oddziale ratunkowym powinny być mniejsze kolejki.

Jak podkreślił lekarz, w gdańskim szpitalu, gdzie każdej doby trafia na SOR około 200 osób, wprowadzono segregację pacjentów - na tych, którzy mogą poczekać i na tych, którzy wymagają natychmiastowej opieki lekarskiej.

Więcej: http://www.tvn24.pl Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH