Rzuć palenie - jak to łatwo powiedzieć

Palenie papierosów to jeden z głównych czynników ryzyka wielu chorób, m.in. tych, na które umiera najwięcej Polaków - nowotworów i chorób układu krążenia. Wśród chorujących na raka płuca 90 proc. to namiętni palacze. W każdym papierosie jest ok. 3 tys. różnych substancji, z czego aż 200 rakotwórczych.

- Nie ma uniwersalnej metody ułatwiającej rzucenie palenia - to kwestia indywidualnej motywacji i możliwości każdego pacjenta. Choć wspomagające preparaty nie są obojętne dla zdrowia, specjaliści twierdzą, że cel uświęca środki.

- Najczęściej rzuca palenie dopiero ten, kto ma konkretne objawy chorobowe. Osoba, która chce rzucić palenie, musi być do tego zmotywowana. Pacjent, siedząc ze mną, mówi nieraz, że chce rzucić, ale jaka jest jego tu, w głowie decyzja, to inna sprawa. Musi być zmotywowany - powiedział PAP kierownik Kliniki Chorób Płuc i Gruźlicy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu prof. Jerzy Kozielski.

- Powinniśmy najpierw ocenić tę motywację, a później - jeśli pacjent jest zmotywowany - ocenić uzależnienie od nikotyny. Służy do tego specjalny test. Odpowiedzi na zawarte w nim pytania zajmują kilka minut - dodał prof. Kozielski. - Jeżeli jest uzależniony od nikotyny, to rzucając palenie z powodu jej niedoboru ma dolegliwości i nie jest w stanie sobie poradzić.

- Wtedy stosuje się terapię nikotynowo-zastępczą. Ona zwiększa skuteczność, palenie rzuca ponad 60 proc. pacjentów, co wcale nie znaczy, że chory po pewnym czasie nie wraca znów do nałogu. Istotne jest, aby w leczeniu chory znalazł wsparcie rodziny i przyjaciół - zaznacza profesor.

Wśród preparatów wspomagających rzucenie palenia są gumy i tabletki zawierające nikotynę, leki działające na układ nerwowy podobnie jak nikotyna, a także zawierające roztwór czystej nikotyny papierosy elektroniczne.

- Kiedyś w poradnictwie antynikotynowym sięgano po gradację tych specyfików, stosując je w pewnej kolejności. Obecnie uważa się, że można stosować kilka środków jednocześnie, np. substytucję nikotyny w postaci plastrów naskórnych lub gumy do żucia w połączeniu z lekami działającymi na ośrodkowy układ nerwowy, byle podstawowy efekt został osiągnięty - powiedział dr hab. Mariusz Adamek z zabrzańskiej kliniki.

Jak podkreślił, do części pacjentów przemawiają argumenty ekonomiczne - wobec wysokich cen papierosów, pieniądze puszczane z dymkiem w skali roku wystarczyłyby np. na kilkutygodniowy wypoczynek w ciepłych krajach.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH