Oddział kardiochirurgii w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie w ciągu trzech lat istnienia zoperował 2297 pacjentów. Wiele wskazuje na to, że będzie operował ich więcej...

Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie powiedział portalowi rynek zdrowia.pl., że zainwestowano w kardiochirurgię na Podkarpaciu, ponieważ była taka potrzeba społeczna. Pacjentów wożono do innych ośrodków kardiochirurgicznych w kraju. Teraz, dzięki inwestycji ukończonej trzy lata temu kosztem ponad 50 mln złotych, mieszkańcy Podkarpacia mają szansę na pomoc w ciągu tzw. złotej godziny.

Dyrektor Solarz podkreśla, że budowa kardiochirurgii była dużym przedsięwzięciem:

– Aby zebrać potrzebną kwotę na budowę pawilonu kardiochirurgicznego w ramach modernizacji i rozbudowy szpitala, wyposażyć go i przeszkolić personel medyczny potrzebny był montaż finansowy. Skorzystaliśmy z funduszy unijnych, samorządowych, środków w ramach kontraktu dla województwa, bo wówczas jeszcze takie były oraz z funduszy Polcardu...

Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie przyznaje, że jest zadowolony z osiągnięć oddziału kardiochirurgii, w którym wykonuje się wszystkie zabiegi kardiochirurgiczne poza przeszczepami serca. Wszczepiają bypasy, wykonują operacje zastawkowe i tętniaków aorty. Wykonują też implantacje stentgraftów i przygotowują się do chirurgicznego leczenia migotania przedsionków.

Ponadto, szpital coraz więcej wykonuje zabiegów mało inwazyjnych. W tym roku wszystkie zastawki mitralne operowane były z minidostepu.

Większość pacjentów kardiochirurgii w tym szpitalu stanowią pacjenci w stanie ostrym. Dr n. med. Kazimierz Widenka, ordynator oddziału kardiochirurgii twierdzi, że na 18 – 20 zabiegów wykonywanych tygodniowo, piętnaście dotyczy pacjentów nieplanowych. Dlatego w kolejce na planowy zabieg trzeba czekać około pół roku.

– Teraz ubiegamy się o zgodę na utworzenie centrum urazowego – ujawnia Janusz Solarz. I dodaje, że wstępna decyzja resortu zdrowia jest na tak, ale, by pełnić taką rolę szpital musi nawiązać współpracę z uniwersytetem medycznym, którego w Rzeszowie nie ma. Uważa jednak, że jest to problem, który da się rozwiązać.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH