W środę po południu (5 października) przedstawiciel środowisk medycznych wsparci przez mieszkańców powiatu przemyskiego będą pikietować pod Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie. W ten sposób chcą nakłonić władze do utrzymania w Przemyślu stanowiska dyspozytora medycznego.
Zgodnie z obowiązującym od 1 lipca br. nowym planem działania systemu państwowego ratownictwa medycznego, na Podkarpaciu powstaną cztery lokalne centra powiadamiania ratunkowego: w Rzeszowie, Krośnie, Mielcu i Sanoku. Stanowisko w Sanoku ma objąć nadzór nad dotychczasowym rejonem zaopatrywanym przez Przemyśl (cały powiat przemyski).
Zdaniem prezydenta Przemyśla, Roberta Choma, w pierwotnych zamierzeniach w województwie zakładało utworzenie siedmiu stanowisk, w tym jednego w Przemyślu. Jednak później, z niezrozumiałych względów, miasto Przemyśl pominięto.
- Dla społeczeństwa i środowiska medycznego bardzo ważne jest wyjaśnienie kryteriów jakimi kierowano się przy podejmowaniu tej decyzji. Niestety, pomimo próśb wojewoda nie udzilił konkretnej odpowiedzi – przekazał nam Witold Wołczyk z kancelarii prezydenta miasta Przemyśla
Protestujący twierdzą, iż stanowisko dyspozytorskie w Przemyślu jest niezbędne. Argumentują, że Przemyśl to duże miasto, większe od Krosna, Sanoka czy Mielca. Ponadto przebiegają tamtędy ważne szlaki komunikacyjne, jest lepsza infrastruktura medyczna, a z uwagi na położenie (bliskość granicy) większe niż w innych rejonach Podkarpacia zagrożenie wypadkami.
Dotychczas przedstawiciele Społecznej Inicjatywy w Obronie Stanowiska Dyspozytorskiego w przemyskim pogotowiu ratunkowym zebrali 18 tys. podpisów za jego utrzymaniem.
Czytaj więcej: Państwowe Ratownictwo Medyczne | dyspozytornia ratownictwa medycznego
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych