Władze Rzeszowa zafundowały bezpłatne szczepienia przeciwko meningokokom i pneumokokom dzieciom uczęszczającym do miejskich żłobków. Na szczepionki miasto przeznaczyło 150 tys. zł, a szczepienie miało objąć 650 dzieci. Pomimo zainteresowania rodziców udało się dotąd zaszczepić zaledwie 10 proc. dzieci. Okazało się, że lekarze rodzinni nie chcieli wypisywać zaświadczeń o stanie zdrowia.

Lekarze z podstawowej opieki zdrowotnej nie wystawiali jednak zaświadczeń, bo dziecko powinno być najpierw zbadane, a zaraz po badaniu – szczepione.

- Nie możemy brać odpowiedzialności za to, co wydarzy się w ciągu iluś godzin po tym badaniu. Jeśli okaże się, że zaszczepiono dziecko z infekcją, która rozwinęła się kilka lub kilkanaście godzin po badaniu, kto będzie za to odpowiadał? – mówił Mariusz Małecki szef podkarpackiego oddziału Porozumienia Zielonogórskiego.

Lekarze rodzinni uważali, że szczepienia powinny być inaczej zorganizowane: szczepionki zakupione przez miasto powinny zostać rozdzielone pomiędzy przychodnie, pod opieką których, są dzieci zakwalifikowane do szczepienia.

Ostatecznie udało się osiągnąć kompromis. Lekarze rodzinni będą wypisywać zaświadczenia o stanie zdrowia dziecka, a ostateczna kwalifikacja do szczepienia odbędzie się tuż przed samym szczepieniem w przychodni.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH