GRUPA PTWP

Ruda Śląska: górnicy czekali na pomoc 40 minut

  • RMF/Rynek Zdrowia
  • 22-09-2009 09:59

Karetki pogotowia wezwano na pomoc dopiero 40 minut po wypadku w kopalni Wujek - Ruch Śląsk - tak twierdzi Michał Świerszcz, koordynator akcji ratunkowej. Zazwyczaj w takich sytuacjach, zgłoszenie pojawia się znacznie szybciej.

Pogotowie ratunkowe na miejsce jechało dziewięć minut. Pierwsza karetka pojawiła się przed kopalnią Wujek - Ruch Śląsk o godzinie 11:02. Do zapłonu, lub wybuchu metanu doszło o godzinie 10:12. Michał Świerszcz powiedział reporterowi RMF FM, że zazwyczaj w takich sytuacjach zgłoszenie pojawia się znacznie szybciej.

Jeszcze przed przyjazdem pogotowia na miejscu pracowali ratownicy górniczy, którzy udzielali rannym górnikom pierwszej pomocy. Reporter radia chciał poprosić o komentarz Andrzeja Bieleckiego, głównego inżyniera kopalni. Niestety od rana nie odbiera telefonu.

Czytaj więcej:    ratownictwo medyczne |  poparzenia |  poparzeni górnicy

Brak komentarzy

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia