Rozmawiamy świątecznie - Dzień Ratownika Medycznego

13 października obchodzimy Dzień Ratownika Medycznego. Z tej okazji rozmawiamy z Arturem Borowiczem, dyrektorem Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. - Życzcie nam przede wszystkim skuteczności w niesieniu pomocy i jak najmniejszej ilości wyjazdów ambulansów, zwłaszcza tych nieuzasadnionych - mówi dyrektor katowickiego WPR, będącego jedną z największych w kraju stacji pogotowia.

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe (WPR) w Katowicach dysponuje rocznym budżetem wynoszącym około 100 mln zł. W ciągu roku jego ambulanse wyjeżdżają prawie 250 tysięcy razy. Niemal co 3 minuty jakiś ambulans wyrusza w drogę. WPR zatrudnia 320 lekarzy, 474 ratowników, 100 kierowców.

Stacja swoim działaniem obejmuje 3 duże rejony po około 800 tys. mieszkańców każdy: Katowice, Gliwice i Jastrzębie Zdrój. Ten ZOZ dysponuje 72 karetkami systemowymi, a w sumie ponad 130 samochodami. To drugie pod względem liczby ambulansów w systemie (po szczecińskim) pogotowie ratunkowe w kraju. 

RZ: - Sporo ostatnio - m.in. w związku z Euro 2012 - mówi się o zmianach organizacyjnych w pogotowiu, integrowaniu tej służby z Centrami Powiadamiania Ratunkowego koordynującymi pracę wielu zespołów wyjazdowych. Czas płynie, zdążymy na Śląsku?

Artur Borowicz: - Modernizacja dużo kosztuje, ale te koszty musimy ponieść, aby skuteczniej działać. Za 5 mln zł wybudowaliśmy nowoczesną stację pogotowia ratunkowego w Gliwicach, gdzie będzie mieścić się także dyspozytornia, która zostanie zintegrowana z działającym CPR. Czekamy jednak jeszcze na wdrożenie oprogramowania, które musi zostać zakupione w przetargu na szczeblu centralnym, co nastąpi w przyszłym roku. Dyspozytornia będzie obsługiwała rejon gliwicki, dysponując w sumie 26 karetkami.

W rejonie katowickim remontujemy stację w Szopienicach. Będzie się tam mieścić, jeszcze w tym roku, druga dyspozytornia. To dwie nasze główne inwestycje. Kolejna dyspozytornia powstanie w Jastrzębiu Zdroju, w siedzibie straży pożarnej.

RZ: - Jakie pieniądze wojewódzka stacja musiała znaleźć na inwestycje?

- W tym roku wydamy 11 mln złotych. Budujemy i remontujemy obiekty, których jesteśmy wyłącznym właścicielem, powiększając w ten sposób majątek firmy. W przyszłym roku będziemy na przykład budować, na zakupionych wcześniej działkach w Katowicach Kostuchnie i w Świętochłowicach, zupełnie nowe stacje.

Dodatkowo dostosowujemy stację w Pszczynie do wymogów stawianych przez Sanepid. Zaadaptowaliśmy także do naszych potrzeb pomieszczenia dla stacji w Żorach, zmodernizowaliśmy swoje budynki w stacji w Zabrzu.

RZ: - W jakim stanie jest tabor WPR?

- Dzięki Programowi Operacyjnemu Infrastruktura i Środowisko mamy wystarczającą ilość ambulansów. W ramach programu wymieniliśmy w ubiegłym roku 21 karetek wraz z wyposażeniem. W tym roku dokupiliśmy kolejnych pięć karetek. W przyszłym planujemy zakup następnych.
Staramy się, aby nasze karetki miały przebieg nie większy niż 300 tysięcy kilometrów i nie były starsze niż 5-6 letnie. To jest standard niemiecki, tyle że my mamy nieco inne drogi.

Co roku wymieniamy kilka, kilkanaście ambulansów. Starsze przenosimy do transportu lub do rezerwy. W sumie, w tym roku na sprzęt wydamy około 13 mln zł, z czego miedzy innymi 2,7 mln zł będą nas kosztować ambulanse.

Nasze inwestycje nie ograniczają się tylko do taboru czy murów. Przewidujemy, że 6 mln złotych będzie nas kosztował nowy system informatyczny. Zakupimy go ze środków własnych.

RZ: - Stan techniczny karetek jest istotny dla sprawności systemu ratownictwa medycznego, ale  ma wpływ i na bezpieczeństwo.  W kraju co roku dochodzi do groźnych wypadków z udziałem ambulansów. Co WPR robi, by poddani ogromnemu przecież stresowi ratownicy-kierowcy doskonalili umiejętności prowadzenia pojazdów?

- Współpracujemy z policją. My szkolimy policjantów z zakresu pierwszej pomocy, a oni uczą naszych kierowców technik jazdy. W zeszłym roku ponad dwustu ratowników, którzy prowadzą samochody, przeszło takie szkolenie. Trzeba wyćwiczyć pamięć mięśniową i odpowiednie odruchy.
W czasie takiej nauki zmiana opon w ćwiczebnych samochodach następuje praktycznie co dwie godziny. Ale jesteśmy przekonani, że to w sumie bardzo się opłaci.

RZ: - Swego czasu media obiegła informacja, że WPR szkoli ratowniczki w sztukach walki...

- Rzeczywiście, szkolimy ratowniczki w zakresie samoobrony. Poznają na przykład zasady, jak zachować się w przypadku agresji pacjenta w małym pomieszczeniu, np. w windzie czy ambulansie. Uczą się skutecznie bronić i nie tracić zimnej krwi w trudnych sytuacjach, które niestety się zdarzają, gdy udzielają pomocy pacjentom agresywnym lub będących pod wpływem alkoholu.

RZ: - Jest pan pewien, że ratownicy nie są przemęczeni pracą? Dyżurują czasami po kilka dób, także w nocy...

- Prawo niestety dopuszcza taką możliwość wobec ratowników kontraktowych. Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego SPZOZ wydał ostatnio stanowisko w tej sprawie. Postulujemy zmiany w kontraktowania usług w zakresie ratownictwa tak, aby czas pracy ratowników nie przekraczał 24 godziny i był poprzedzony co najmniej 11 godzinną przerwą w pracy. Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy lekarz i ratownicy pracują za dużo bez wypoczynku. Jako związek pracodawców zdecydowanie popieramy takie ograniczenia.

RZ: - Z sondaży wynika, że pogotowie jest instytucją, której ufa przytłaczająca większość rodaków. Karetki systemowe powinny załatwiać wyłącznie wezwania na ratunek, ale przyzwyczajenie do korzystania z pomocy lekarskiej na kółkach pozostało. Co robić, żeby pogotowie mogło należycie funkcjonować w systemie ratownictwa medycznego, a jednocześnie nie zawieść ludzi oczekujących pomocy tam, gdzie nie udzieli jej lekarz rodzinny?

- Rzeczywiście to problem w skali całego kraju. Mało kto zna numer telefonu do swojej wyjazdowej nocnej i świątecznej pomocy. Dzwonią więc, jak dawniej, do nas. Wystąpiliśmy do ministerstwa, aby tam gdzie realizujemy taką pomoc przydzielono nam do testowania numer 909. Pilotażowo, w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich, chcemy ten numer rozreklamować i sprawdzić, czy spadnie ilość niepotrzebnych wyjazdów ratowniczych.

Takie działanie wymaga jednak zmiany ustawy. Zanim do tego dojdzie, sądzimy, że szybciej uda się zrealizować inny pomysł. Wystąpiliśmy do Ministerstwa Infrastruktury o przyznanie nam innego numeru 116117, równie łatwego do zapamiętania.

Jeśli otrzymamy zgodę na numer, to przetestujemy go i sprawdzimy o ile spadnie ilość wyjazdów tzw. wymuszonych, nieuzasadnionych. Sądzę, że będzie to znaczący spadek. Jeśli nasze przypuszczenia się potwierdzą, będzie można nasze doświadczenie wykorzystać w całym kraju.

RZ: - Czego można życzyć ratownikom w dniu ich święta?

- Przede wszystkim skuteczności w niesieniu pomocy i jak najmniejszej ilości wyjazdów ambulansów, zwłaszcza tych nieuzasadnionych właśnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.