Rosną zapasy krwi - jak nie stracić bezcennego leku

Oddział Terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wadowicach odsyła krwiodawców na drugą połowę stycznia. Powód: szpitale wstrzymały operacje.

To, że pod koniec roku szpitale obciążone nadwykonaniami, zwalniają tempo i przekładają operacje planowe na nowy rok – nikogo już nie dziwi. Jednak w tym roku dało się to odczuć bardziej i wcześniej niż zwykle. Zmianę widzą nie tylko pacjenci, ale i centra krwiodawsta.

– W tym roku zmniejszone zapotrzebowanie na krew rejestrowaliśmy już od początku grudnia, zwykle były to dopiero tydzień przedświąteczny i ostatni tydzień roku. Do stacji przychodzą krwiodawcy, ale nie możemy pobierać krwi na zapas, bo preparaty mają swoją ważność – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Marek Wdowik, kierowniku Oddziału Terenowego RCKiK w Wadowicach.

Termin ważności krwi pełnej wynosi 35 dni, krwinek czerwonych – 42 dni. By krew się nie zmarnowała, stacje krwiodawstwa muszą już na etapie przyjmowania krwiodawców kontrolować zapotrzebowanie szpitali.

– W ostatnich dniach zdarzyło się nam odsyłać krwiodawców. Zapraszamy ich na drugą połowę stycznia. Na szczęście są to bardzo świadome osoby, krwiodawcy z doświadczeniem i możemy liczyć na ich zrozumienie. Wiemy, że po 20 stycznia, gdy szpitale będą już wiedzieć, ile mają pieniędzy i jak zaplanować ich wydawanie, machina znów nabierze tempa i zapotrzebowanie na krew będzie bardzo duże – wyjaśnia Wdowik.

Podobnie wygląda sytuacja w innych regionach kraju. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze, co prawda krwiodawcy przyjmowani są na bieżąco i nie odwołano żadnej ekipy wyjazdowej, ale dyrektor gimnastykuje się, by nie zmarnować krwi.

– Na początku grudnia rozmawiałem z szpitalami o zapotrzebowaniu, by dowiedzieć się czego mogę się spodziewać. A zmiany są istotne. Kardiochirurgia już od ponad tygodnia nie wykonuje planowych operacji, a co tydzień brała od nas 50-60 jednostek – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Zbigniew Urbaniak, szef zielonogórskiego RCKiK.

Jak podkreśla, jednocześnie nie może wstrzymać promocji krwiodawstwa a dla krwiodawcom ogłosić przerwę świąteczną.

– Nie mogę wydać komunikatu: krwiodawcy, proszę nie przychodzić przez miesiąc, bo np. grupy 0 Rh- brakuje zawsze, a istniałoby ryzyko, że nie przyszliby również i krwiodawcy z tą grupą. To wprowadziłoby niepotrzebny chaos. Najwięcej operacji wykonuje się w czerwcu i lipcu, a wtedy krwiodawcy zaczynają wyjeżdżać na wakacje i dla odmiany, brakuje krwi. Mamy przed sobą wyzwanie. Musimy tak kierować krwiodawstwem, by dotrzymywało kroku ochronie zdrowia – podsumowuje Urbaniak.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH