Lekarze pozwolili by poparzonych górników, którzy przebywają w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, odwiedzili członkowie rodziny.

Wśród odwiedzających poszkodowanych w górniczej katastrofie jest matka 30-letniego Tomasza. – Nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze. Mówił, że dobrze się czuje, rozmawiał z nami - powiedziała dziennikarzowi PAP Daniela Załucka z Siemianowic.

Syn pracował w kopalni zaledwie od trzech miesięcy, przed miesiącem urodziła mu się córka. – Chciałam go wyściskać, otuchy mu dodać. Teraz trzeba się modlić. Wszystko w rękach Boga, ale myślę, że będzie dobrze – mówiła.

Ewa Kwiatkowska przyszła do CLO, aby odwiedzić 45-letniego brata. Będzie musiał być kilka miesięcy w szpitalu, potem czeka go rehabilitacja. Cieszy się, że mogła porozmawiać z bratem, że zjadł obiad. – Jest cały obandażowany. Mówi, że go wszystko szczypie, boli, piecze. W ogóle nie wie co się stało. Był trochę dalej niż ci, którzy zginęli – opowiada.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH