Nowe zasady finansowania transplantacji i ostrzejsze kary za handel narządami

Ministerstwo Zdrowia proponuje zmianę przepisów regulujących przeszczepy narządów. Resort chce je dostosować do nowej dyrektywy unijnej. - Zmiana prawa powinna uporządkować i ułatwić transplantacje w Polsce. Wciąż jest ich bardzo mało - mówi dr Dorota Safian, prawnik, która współtworzyła pierwszą w naszym kraju ustawę transplantacyjną.

Co prawda pieniądze będą nadal przekazywane z budżetu państwa, ale w oddzielnych pulach. Osobno szpital dostanie pieniądze za stwierdzenie śmierci człowieka, który ma być dawcą organów (w skomplikowanej, podzielonej na kilka etapów procedurze orzeka się śmierć mózgu i tylko na tej podstawie się stwierdza, że od zmarłego można pobrać narządy).

Oddzielnie budżet będzie płacić za pobranie, przechowywanie i transport tkanek, wreszcie oddzielnie - za sam przeszczep. Lekarze tłumaczą, że dzięki temu łatwiej im będzie rozliczać się z resortem.

- Zdarzają się sytuacje, gdy pobrane narządy nie służą do przeszczepu, np. z powodów medycznych. Szpital, który je pobierał, nie dostawał wtedy za te czynności pieniędzy. Lekarze zniechęcali się do dodatkowej pracy - tłumaczy prof. Piotr Kaliciński, przewodniczący Krajowej Rady Transplantacyjnej. Nowy przepis ma tę lukę usunąć.

Ale jest jeszcze jeden powód zmian. - Chcemy wykluczyć posądzenia, że szpital może chcieć specjalnie pozyskać narząd, by potem dostać pieniądze za jego przeszczepienie. Wszystkie procedury muszą być całkowicie transparentne - tłumaczy dr Stefan Pechciński z Ministerstwa Zdrowia.

Takie posądzenia pojawiły się w zeszłym roku, w czasie największego w polskiej medycynie kryzysu transplantologii. Liczba przeszczepów spadła z miesiąca na miesiąc o połowę. W całym ubiegłym roku przeszczepiono 922 narządy od zmarłych dawców. W tym roku, do sierpnia - 725. Zaległości nie udało się nadrobić do dzisiaj - na przeszczep czeka w Polsce 1886 osób.

Z tego samego powodu mają być zaostrzone kary: za sprzedawanie cudzych narządów, czy choćby pośredniczenie w tym, grozić ma teraz pięć lat więzienia (wcześniej trzy), a gdy to jest stałym źródłem dochodu - dziesięć lat.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH