Reklamowany preparat na kurzajki poparzył nogę dziewczynce Matka poparzonej dziewczynki zapewnia, że postępowała zgodnie z instrukcją, ale w pewnym momencie z opakowania wyciekł gaz. Fot. Fotolia

Preparat na kurzajki poparzył nogę dziecku. Szef firmy, która dystrybuuje produkt jest na urlopie, a nikt inny nie chce podjąć decyzji, jak pomóc dziewczynce.

Jak informuje Kurier Poranny, ulotka dołączona do produktu gwarantowała, że jest bezpieczny. Preparat zawiera eter dimetylowy - gaz, który po uwolnieniu chłodzi metalową końcówkę opakowania. Tę na 40 sekund przykłada się do miejsca ze zmianą i mrozi się brodawkę.

Matka dziewczynki zapewnia, że postępowała zgodnie z instrukcją, ale w pewnym momencie z opakowania wyciekł gaz. Po chwili stopa dziecka przybrała bordowy kolor. Okazało się, że to głębokie poparzenie na spodzie stopy, z boku i na jej wierzchu. Lekarz uprzedził, że leczenie będzie długie i bolesne.

Przedstawiciel firmy Vitamed ze Smardzewic, firmy, która zajmuje się dystrybucją leku w Polsce, przekonuje, że to pierwszy taki przypadek. Nikt wcześniej nie zgłaszał takich problemów. Pomóc nie potrafi, bo szef firmy… pojechał na wakacje. Wróci w połowie lipca.

Więcej: www.poranny.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH