Wprost nie do wiary. Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) stała się jednym z najpoważniejszych problemów internistycznych na świecie. Jest zaliczana do pierwszej trójki najczęściej spotykanych przewlekłych schorzeń - obok nadciśnienia i cukrzycy.



Rozpoczyna się od zapalenia oskrzeli (potocznie: bronchit) i wywołanego nim skurczu, co utrudnia wdychanie powietrza. Potem proces zapalny doprowadza do pękania pęcherzyków i zanikania sprężystych włókien w tkance płucnej. Płuca nie dość, że przestają absorbować dostateczną ilość tlenu, to na dodatek zaczynają przypominać bezwładny worek, z którego przy wydechu zniszczone struktury sprężyste nie są w stanie wypchnąć zalegającego powietrza

W zaawansowanym stadium tej choroby pojemność płuc spada tak znacznie, że nawet najprostsze czynności, np. codzienne mycie się, sprawiają cierpiącej na POChP osobie niebywałe trudności. Towarzyszy im ustawiczne uczucie duszności.

Tylko nie pal

Tu celowo przytaczamy prosty, bardziej obrazowy niż naukowy opis objawów POChP, aby pokazać, jak rujnujemy sobie zdrowie. Rujnujemy, bo niestety w 90% przypadków przyczyną choroby jest palenie tytoniu. Statystycznie, co piąty palacz zapadnie na POChP.
Choroba jest niestety nieuleczalna. Jak dotąd nie wynaleziono na nią panaceum. - Mamy już podawane w przebiegu POChP bardzo dobre leki przeciwzapalne i rozszerzające oskrzela, ale nie wpływają one na spowolnienie postępu tej choroby. Łagodzą za to w sposób coraz bardziej komfortowy dla pacjenta objawy i poprawiają jakość życia - tłumaczy profesor Paweł Śliwiński, kierownik Zakładu Diagnostyki i Leczenia Niewydolności Oddychania w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. - Istnieją natomiast dwa elementy stosowane w leczeniu POChP, co do których jesteśmy pewni, że przedłużają życie: tlenoterapia oraz rzucenie palenia.
Tlenoterapia jest stosowana u osób ze znacznym inwalidztwem oddechowym. Chory, w chwilach duszności oddycha przez maskę mieszanką powietrzną, w której stężenie życiodajnego gazu wynosi od 24 do 30%. Z doświadczeń Instytutu wynika, że w ten sposób chory zyskuje dodatkowo do 3 lat życia. O wiele bardziej skuteczne jest po prostu rzucenie palenia. O ile chory z POChP przestanie zaciągać się dymkiem w wieku np. 45 lat, to ma szanse żyć nawet o 15 lat dłużej niż pacjent cierpiący na te same dolegliwości, który ma za nic przestrogi lekarskie i pali nadal.

Proszę na spacer

Intrygujące jest też pytanie o stopień przedłużenia życia, jaki można uzyskać w POChP stosując rehabilitację oddechową oraz łagodny trening siłowy i wytrzymałościowy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH