Ratownicy medyczni z Falcka apelują o zawodową solidarność FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Ratownicy medyczni z Falck Medycyna, wystosowali 25 maja br., list otwarty w proteście "przeciwko rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji przez szefa Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego, Romana Badacha-Rogowskiego". Zarzucają mu m.in. mijanie się z prawdą oraz brak zawodowej solidarności.

- (…) Od 24 maja br., trwa protest ratowników medycznych, ogłoszony przez 8 związków zawodowych reprezentujących ratowników publicznych jednostek z różnych stron Polski. Protestujący domagają się podwyżek, po 1,6 tys. zł na ratownika, zwracając uwagę na to, że ratownicy od lat są grupą zawodową pomijaną w podwyżkach w systemie ochrony zdrowia - czytamy w komunikacie prasowym Falck Medycyna.

We liście otwartym pracownicy Falcka popierają wspólny postulat wzrostu wynagrodzeń dla wszystkich ratowników, domagając się jednocześnie zachowania prawa do działania w ramach państwowego systemu ratownictwa medycznego podmiotów niepublicznych.

Ratownicy Falcka zwracają uwagę, że działalność wszystkich podmiotów działających w ramach państwowego systemu ratownictwa odbywa się pod pełną kontrolą upoważnionych instytucji państwa polskiego, w zgodzie z przyjętymi procedurami i ustalonymi standardami.

- Są dumni, że w raporcie NIK ze stycznia 2017 roku obejmującego działalność Falck Medycyna w województwie łódzkim można wyczytać: „Funkcjonujące procedury wewnętrzne umożliwiały optymalny poziom realizacji zadań w zakresie przygotowania i prowadzenia działań ratowniczych.(…) Maksymalny czas dotarcia ZRM do miejsca zdarzenia w rejonach operacyjnych był przekroczony w 2,9 % przypadków, jeden z najniższych w województwie.(…) Przeprowadzone oględziny potwierdziły, że ZRM były właściwie wyposażone i przygotowane do działań ratowniczych”.

- Przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego z Panem Badach-Rogowskim na czele domagają się nacjonalizacji (zwanej przez nich upaństwowieniem) całego systemu, czyli zakazu działalności jednostek niepublicznych w ramach państwowego systemu ratownictwa medycznego. Podmioty  niepubliczne są  obecne w polskim  ratownictwie już od ponad 10 lat. Dlatego postulat ten wywołał oburzenie ratowników zatrudnionych w największej niepublicznej firmie świadczącej usługi ratownictwa medycznego w 66 miejscach w Polsce - Falck Medycyna - podaje firma w komunikacie.

Falck przypomina, że obecnie jednostki niepubliczne to zaledwie ok. 9% systemu. "Ze smutkiem zauważamy, że niektórzy liderzy związkowi próbują nie tylko wyeliminować niewygodną dla nich konkurencję, ale kolportują oczywiste kłamstwa na temat naszej pracy. Zarzuty o rzekomych oszczędnościach w jednostkach niepublicznych wpływających na jakości świadczonych usług są  kłamstwem” - napisali w swoim liście ratownicy Falcka.

Dodają: „Pojazdy, sprzęt i aparatura medyczna jakich używamy są najwyższej jakości. Istnieje pełna dostępność do leków i materiałów medycznych bardzo dobrej jakości, o której w wielu jednostkach publicznych można tylko pomarzyć”.

Pracownicy Falcka przypominają, że wizja nacjonalizacji ratownictwa medycznego, „oznaczać będzie likwidację firmy Falck Medycyna i utratę miejsc pracy dla ponad 3,5 tys. osób, zatrudnionych w tej firmie”. 
     

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH