Ratownicy medyczni: noszowi czy "Bogowie"? Pilnie potrzebna kampania promująca zawód Zdecydowana większość zespołów ratownictwa medycznego to właśnie tzw. zespoły P, czyli bez lekarza systemu ratownictwa medycznego. Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Polscy ratownicy medyczni 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku ratują życie i zdrowie ludzi niosąc pierwszą pomoc medyczną. W tym czasie nierzadko doznają upokorzeń, są ofiarami agresywnych pacjentów, niedoceniani przez system, traktowani jak sanitariusze. Czas to zmienić.

Dwa lata temu Kanada na szeroką skalę przeprowadziła kampanię społeczną pod hasłem „Imagine a world without paramedics” („Wyobraź sobie świat bez ratownictwa medycznego”). Celem akcji miało być uświadomienie społeczeństwu, jak ważną rolę społeczną pełnią ratownicy medyczni.

Pokazano, że są oni pierwsi tam, gdzie zdarzy się nieszczęśliwy wypadek, każdego dnia, bez chwili wytchnienia. Wyemitowane przez tamtejsze ratownictwo medyczne, choć nierzadko szokujące clipy, przybliżyły mieszkańcom Kanady kim w istocie jest ratownik medyczny, jaka jest jego rola w społeczeństwie i jak szeroką wiedzę, umiejętności i uprawnienia posiada.

Potrzebna kampania społeczna
Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) stwierdza, że w ocenie ratowników podobna kampania medialna promująca ten zawód byłaby jak najbardziej potrzebna w Polsce. Niestety, jak podkreśla, własnymi siłami ratownicy nie są w stanie takiej akcji przeprowadzić. Po pierwsze dlatego, że nie mają ani siły, ani środków by to zrobić.

Po drugie, jak dodaje Piotr Dymon, członek Polskiej Rady Ratowników Medycznych, ta grupa zawodowa jako chyba jedyna wśród zawodów medycznych, nie posiada swojego samorządu zawodowego, który mógłby zająć się promocją zawodu.

- Zawód ratownika medycznego został wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia. To resort przekazał zadania związane z medycyną ratunkową powstałej grupie zawodowej. To on nadaje ratownikom medycznym ustawę i uprawnienia, powinien więc też pokazać społeczeństwu, jak ten zawód wygląda, jakie są jego uprawnienia, co ratownicy mogą, a czego nie - podkreśla Dymon.

Jak dodaje, w jego ocenie za brak poinformowania społeczeństwa o tym, jaką rolę pełni ratownik medyczny odpowiada w całości Ministerstwo Zdrowia. Zwłaszcza, że mimo kilkuletnich starań ratowników o samorząd resort nie zgadza się na nadanie im tych uprawnień.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH