Ratownicy medyczni: dlaczego pacjent nie może się doczekać na transport pomiędzy szpitalami Nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym zgodna z pomysłami OZZL ”cofnie system PRM o kilkadziesiąt lat" - uważa OTRM Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Propozycja Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) polegająca na umożliwieniu zespołom ratownictwa medycznego realizacji transportów pomiędzy szpitalami stwarza zagrożenie dla chorych wymagających pilnej interwencji medycznej na etapie przedszpitalnym - uważa Ogólnopolskie Towarzystwo Ratowników Medycznych.

W przesłanym naszej redakcji stanowisku Adam J. Stępka, prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych (OTRM), odnosi się do argumentów przedstawionych 12 października w artykule ”Daleka droga do szpitala”.

Zwraca uwagę, że ”w dyskusji poświęconej tematyce transportów pomiędzy szpitalami OZZL wydaje się zapominać, że zgodnie z danymi MZ jeden zespół ratownictwa medycznego przypada na niespełna 25 tys. mieszkańców. Tym samym zaangażowanie zespołu - w założeniu udzielającego medycznych czynności ratunkowych na etapie przedszpitalnym - do realizacji transportu chorego pomiędzy poszczególnymi placówkami ochrony zdrowia narazi około 25 tys. osób na wydłużony czas dotarcia pogotowia ratunkowego. (…) Może to doprowadzić do wzrostu śmiertelności chorych znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia zdrowia i/lub życia na etapie przedszpitalnym”.

OTRM zaznacza, że podziela pogląd nt. wadliwego funkcjonowania systemu transportów sanitarnych realizujących przewozy pomiędzy poszczególnymi placówkami ochrony zdrowia. ”Jesteśmy jednak przekonani, że wyłączną winę za obecne jego działanie ponoszą szpitale, w których gestii leży organizacja przewozów” - ocenia Adam J. Stępka i uzasadnia ten punkt widzenia.

Uważa, że szpitale zawierają umowy z najtańszymi podmiotami, często oddalonymi o dziesiątki kilometrów od szpitala, pomijają podczas zawierania umów z firmami transportowymi obowiązek stacjonowania karetki przewozowej w szpitalu, a także zbyt rzadko korzystają z transportu lotniczego chorych w stanie nagłego zagrożenia życia. Ponadto rozdysponowują jednocześnie wszystkie dostępne karetki transportowe do przewozu chorych niebędących w stanie zagrożenia życia.

”Są to faktyczne przyczyny z powodu których, chorzy wymagający pilnego transportu pomiędzy szpitalami muszą oczekiwać na karetkę przewozową” - dowodzi prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych. Ocenia, że ”pomysł OZZL jest nieudolną próbą łatania dziury: zabezpieczamy przewóz chorych pomiędzy placówkami zabierając jednocześnie pomoc chorym w stanie nagłego zagrożenia życia na etapie przedszpitalnym”.

Z tych powodów nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym zgodna z pomysłami OZZL ”cofnie system PRM o kilkadziesiąt lat i ograniczy dostępność zespołów ratownictwa medycznego, a tym samym będzie działała na szkodę pacjenta” - podkreśla OTRM.

W konsekwencji doprowadzi do wyłączenia zespołu ratownictwa medycznego z systemu na dłuższy czas, wydłużenia oczekiwania na interwencję pogotowia ratunkowego chorych, których stan wymaga pilnej interwencji medycznej na etapie przedszpitalnym oraz wzrostu śmiertelności poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych oraz chorych z zawałem serca i udarem mózgu.

Czytaj: Daleka droga do szpitala

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH