Ratownictwo: strażacy chcą zdążyć ze szkoleniami przed Euro 2012

Szkolenia strażaków w ramach współpracy z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym obejmują około 70 tys. osób. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej (KGPSP) chce zakończyć projekt szkoleń przed Euro 2012.

Szkolenia strażaków, którzy będą zabezpieczać lądowania śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego rozpoczęły się w 2010 r.

– W pierwszym etapie w tym roku zostało przeszkolonych 274 instruktorów – informuje nas kapitan Patryk Maruszak z Biura Szkoleń KGPSP, odpowiedzialny za koordynację organizacji szkoleń we współpracy z LPR. – W przyszłym roku planujemy przeszkolić jeszcze 150 instruktorów.

Jak dowiadujemy się od Patryka Maruszaka, szkolenie praktyczne strażaków trwa już od około miesiąca. Jednak nie we wszystkich bazach LPR jest to możliwe, ponieważ jeszcze nie wszędzie dotarły nowe Eurocoptery. Brakuje sześciu maszyn.

Część teoretyczną szkolenia może przeprowadzać 274 odpowiednio przygotowanych instruktorów straży pożarnej, jednak część praktyczna nie może się obyć bez specjalisty z LPR.

– Przeprowadzenie praktycznych szkoleń jest skomplikowaną operacją logistyczną, między innymi z powodu ograniczonej dostępności śmigłowców, które już pełnią dyżury w pogotowiu, a także dlatego, że ze względów bezpieczeństwa może w nich uczestniczyć maksymalnie grupa 20 strażaków – wyjaśnia kapitan Maruszak.

Zapewnia, że cel, jaki postawiła sobie KGPSP to zakończenie szkoleń i przygotowanie całego systemu funkcjonowania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przed Euro 2012.

Szkolenia strażaków obejmują dwa główne zadania – zabezpieczenie lotów dziennych oraz przygotowanie terenu przygodnego lądowiska podczas misji nocnych. Piloci są w stanie lądować w dzień bez pomocy obsługi naziemnej. Jednak dla zapewnienia większego bezpieczeństwa strażacy uczą się przyjmowania śmigłowców za pomocą sygnalizacyjnych znaków gestowych.

– Ratownicy Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego sprawdzają też teren lądowania – od wymiarów poprzez nawierzchnię, nachylenie podłoża, po zidentyfikowanie niebezpiecznych elementów – wylicza Patryk Maruszak.

Bezpieczne lądowanie śmigłowca w nocy nie jest właściwie możliwe bez wsparcia naziemnego.

– Potrzebne jest zabezpieczenie miejsca lądowania – mówi kapitan Maruszak. Jak tłumaczy polega ono m. in. na wyznaczeniu lądowiska biorąc pod uwagę kierunek wiatru i oznakowanie za pomocą czterech granicznych punktów świetlnych terenu lądowania. Są to na ogół strażacy wyposażeni w latarki. Można też wykożystać samochód pożarniczy. Działania polegają również na zabezpieczeniu przeciwpożarowym miejsca lądowania w przypadku wystąpienia zagrożenia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH