Ranny w wypadku nie zgodził się na transport śmigłowcem

Nietypowa dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego sytuacja miała miejsce w sobotę (5 lipca) koło Morynia (woj. zachodniopomorskie). Ranny w wyniku wypadku na quadzie 30-latek nie zgodził się na transport lotniczy do szpitala. Pomoc medyczna została mu udzielona, natomiast transport do szpitala, mimo obecności śmigłowca, został zrealizowany karetką.

- Takie sytuacje zdarzają się rzadko. Naszym celem jest przede wszystkim jak najszybsze dotarcie do pacjenta i udzielenia mu pomocy medycznej. Jego transport to już drugorzędna sprawa, jeśli oczywiście nie wymaga tego sytuacja. Są osoby, które boją się latać lub z innych powodów nie chcą się zgodzić na transport lotniczy i mają do tego prawo - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Justyna Sochacka, rzeczniczka LPR.

Jak mówi Sochacka, lot do wypadku pod Moryniem był realizowany w ramach normalnej gotowości i działalności LPR. Pomoc medyczna dotarła do poszkodowanego, pacjent został zaopatrzony i odpowiednio przygotowany do transportu do szpitala, do którego trzeba było jednak zaangażować zespół naziemny. Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH