Radom: z kleszczem na SOR - to nie jest dobry pomysł

Pacjentka, która poprosiła o wyciągnięcie kleszcza w punkcie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej prowadzonym przez Radomską Stację Pogotowia Ratunkowego została odesłana na SOR do szpitala Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, a stamtąd - bo dyżur się skończył - do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.

W szpitalu na Józefowie (WSS) zajęto się kleszczem, który wyciągnęła pielęgniarka, a wszystko zajęło zaledwie kilka minut. Niestety, dużo czasu zajęło samo poszukiwanie miejsca, gdzie pacjentce udzielono pomocy - podaje Gazeta Wyborcza.

Zdaniem NFZ, pacjenta zgłaszającego się na SOR odesłać nie można, ale pacjentka z kleszczem w ogóle nie powinna tam trafić. W dni powszednie z podobnym przypadkiem pacjent powinien się zgłaszać do lekarza rodzinnego, a w nocy i dni wolne - do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej - i tam otrzymać pomoc.

Jak tłumaczy Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału NFZ, zdarzają się przypadki, kiedy ukąszenie kleszcza wymaga interwencji specjalisty, ale lekarz w punkcie nocnej i świątecznej pomocy miał obowiązek przyjąć kobietę.

Piotr Kowalski, dyrektor Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, uważa jednak, że jego pracownicy postąpili zgodnie z prawem, bo w punkcie nocnej i świątecznej opieki nie ma chirurga. Stwierdza także, że, radomskie pogotowie w katalogu świadczeń na prowadzenie punktu nocnej i świątecznej opieki nie ma wyjmowania kleszcza.

Na problem "podrzucania" SOR-om pacjentów, którzy powinni uzyskać pomoc u lekarza rodzinnego lub w punkcie opieki nocnej i światecznej, od dawna zwracają uwagę kierujący oddziałami ratunkowymi. Dostrzegł go także NIK w swoim raporcie. Dotychczas nie udało się jednak znaleźć narzędzia, które skutecznie ukróciłoby podobne praktyki.

Czytaj także: Jak odblokować SOR-y: wystarczy to proste rozwiązanie?

- Przyjmowanie przez SOR-y pacjentów, którzy tego nie wymagają, opóźnia pracę tych oddziałów i zagraża chorym, którzy rzeczywiście potrzebują pilnej pomocy. Szpital nie może jednak nikogo odesłać z kwitkiem - mówiła portalowi rynekzdrowia.pl Kamila Wicińska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy.

W opinii dr. Jerzego Gryglewicza, eksperta Instytutu Organizacji Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, godnym uwagi rozwiązaniem byłoby powiązanie SOR-ów z nocną i świąteczną opieką zdrowotną. W jego opinii, gdyby świadczenia realizowane w ramach nocnej i świątecznej pomocy były kontraktowane u tego samego świadczeniodawcy co SOR, problem zostałby praktycznie rozwiązany.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH