Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu rozpocznie działalność w przyszłym roku.
W całym kraju będzie 49 takich miejsc koordynujących akcje ratunkowe - po jednym w każdym byłym województwie. Będą one podlegały Państwowej Straży Pożarnej - podaje Gazeta Wyborcza.
- Dziś wiemy już na pewno, że centra będą miały mniejszy zasięg, niż pierwotnie planowano - mówi Gustaw Mikołajczyk, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej. - Radomskie CPR obejmie w przybliżeniu teren byłego województwa radomskiego - dodaje.
Jego zdaniem, inni będą korzystać właśnie z doświadczeń radomskiego CPR-u.
- Staniemy się w pewnym sensie poligonem doświadczalnym. Od nas będą uczyć się pracownicy innych CPR-ów - uważa Mikołajczyk. - A my mamy to wszystko, co trzeba sprawdzić w praktyce: główne drogi, znaczne odległości i duże miasto. Oczywiście nie zakładam, że wszystko od razu będzie przebiegało idealnie.
Centrum ma spajać systemy alarmowe pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Pieniądze na uruchomienie systemu przekaże z rezerwy celowej Ministerstwo Zdrowia.
W radomskim CPR będzie pracowało kilkudziesięciu operatorów. Ich zadaniem będzie przyjęcie zgłoszenia, zanalizowanie sytuacji i wysłanie na miejsce zdarzenia właściwych ekip ratunkowych.
Czytaj więcej: ratownictwo medyczne | system ratownictwa medycznego | Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu | Gustaw Mikołajczyk
Gorzów Wlkp.: pracownicy szpitala handlowali danymi zmarłych?