W tym roku kończy 30 lat, od 20 lat chorowała na cukrzycę. 14 września br. radomszczanka, Katarzyna Potocka jako jedna z nielicznych osób w kraju przeszła operację wszczepienia trzustki. W rozmowie z Gazetą Wyborczą opowiada, jak wyglądało jej życie przed przeszczepem i dlaczego warto walczyć o zabieg transplantacji trzustki.

Katarzyna przyznaje, że na cukrzycę typu I chorowała od 10. roku życia.

"Przez pierwsze dwa lata wystarczała ścisła dieta. Dopiero później musiałam wprowadzić leki i insulinę. Pięć lat temu zaszłam w ciążę. W ciągu dziewięciu miesięcy stan trzustki trochę się polepszył, nie musiałam nawet przyjmować insuliny. Po porodzie okazało się jednak, że mam bardzo duże spadki cukru. Dochodziło do sytuacji, że słabłam na ulicy -  opowiada Gazecie Wyborczej.

Pierwszy przeszczep trzustki - z wyprzedzeniem, czyli wykonywany, zanim cukrzyca zniszczy organizm chorego został przeprowadzony w w Polsce w 2010 roku.

"Rok później i ja zostałam do niego zakwalifikowana. Bardzo się z tego cieszyłam, ale wiedziałam, że mogę czekać nawet kilka lat. Ale 14 września o 5 rano zostałąm wezwana do przeszczepu" - wspomina Potocka.

Jak mówi, teraz wszyscy jej bliscy i znajomi deklarują wolę oddania po śmierci narządów do przeszczepu.

Według danych Poltransplantu na przeszczep trzustki w październiku oczekiwało 13 osób, a na łączny przeszczep nerek i trzustki 19. Jednocześnie Poltransplant podaje, że w okresie od stycznia do września 2012 łączenie dokonano 39 przeszczepień nerek z trzustką lub samej trzustki bądź wysp trzustkowych. 

Więcej: http://radom.gazeta.pl/radom 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH