Radom: 5-6 proc. pierwszoklasistów ma zaburzenia oddychania w czasie snu

Około 5-6 proc. z tysiąca przebadanych pierwszoklasistów z Radomia cierpi na zaburzenia oddychania w czasie snu, związane m.in. z przerostem migdałków.

Badania prowadzi Fundacja Zdrowy Sen przy współpracy z radomskim samorządem i szkołami. Odbywają się w ramach programu pilotażowego "Moje dziecko nie chrapie", którego I etap zakończył się w ostatnich dniach. Do tej pory w Radomiu objęto nim połowę z 2 tys. uczniów klas pierwszych szkół podstawowych. Druga połowa - jak zapowiada wiceprezydent miasta Anna Kwiecień - zostanie przebadana w ciągu najbliższych miesięcy.

Celem programu - jak podkreśla szef Fundacji Zdrowy Sen, otolaryngolog dr Wojciech Kukwa - jest ocena zaburzeń drożności górnych dróg oddechowych i zaburzeń oddechowych w czasie snu u dzieci.

Dziecko, które ma problemy z oddychaniem, chrapie, sapie, ma niespokojny sen, często się budzi w nocy. W odróżnieniu od osób dorosłych, u których w czasie snu występują tzw. bezdechy, co powoduje, że w dzień są zmęczeni i niewyspani, dzieci z problemami oddechowymi charakteryzują się bardzo dużą aktywnością, są nadpobudliwe.

Główną przyczyną problemów z oddychaniem jest - zdaniem dr. Kukwy - przerost migdałków. - Ten proces zaczyna się najczęściej, gdy dziecko idzie do przedszkola i łapie infekcję za infekcją. Im częściej choruje, tym większe ma migdałki i zaczyna częściej oddychać przez usta a nie nosem. Po jakimś czasie dziecko wręcz przestawia się na takie oddychanie - tłumaczy dr Kukwa. Dodaje, że przerostowi migdałków towarzyszą m.in. częste infekcje gardła, nosa, zapalenie zatok, problemy ze słuchem.

Laryngolog podkreśla, że zdrowy sen jest podstawą właściwego rozwoju fizycznego i intelektualnego dziecka. - Osoby, które w dzieciństwie miały przerośnięte migdałki z dużym prawdopodobieństwem w dorosłym życiu będą chrapać i mieć w trakcie snu bezdechy; co w konsekwencji może doprowadzić do chorób serca i naczyń - przestrzega lekarz.

Otolaryngolog dr Danuta Kucharska zauważa, że przerost migdałków prowadzi do wad w budowie twarzoczaszki oraz wad zgryzu. Dlatego zdaniem lekarzy - w przypadku poważnych dolegliwości - rodzice powinni decydować się na usunięcie migdałków, które jest prostym zabiegiem chirurgicznym. Kucharska przekonuje, że tylko zdrowe migdałki spełniają swoją funkcję.

- Migdałki zbudowane są z tkanki łącznej i grudek chłonnych, w których znajdują się centra namnażania odpornościowych limfocytów. W momencie częstych infekcji dochodzi do zaniku grudek, a migdałki zostają przerośnięte tkanką łączną i przestają pełnić swoją rolę - wyjaśnia dr Kucharska.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH