Puck: hospicjum, to nie szpital, to dom... Święty Ojciec Pio z Pietrelciny patronuje puckiem hospicjum...

Puckie Hospicjum św. Ojca Pio uruchomiło zbudowane głównie ze środków społecznych hospicjum stacjonarne.

Dokładnie pięć lat po uruchomieniu w Pucku domowego hospicjum, utworzonego przy parafii św. Piotra i Pawła otwarto hospicjum stacjonarne. Budowała trwała dwa i pół roku. Koszt inwestycji to 6 milionów złotych, z czego jedynie około 10 proc. tej sumy, to środki publiczne.

W poniedziałek, 4 stycznia otwarto hospicjum, w którym już przebywają pierwsi chorzy. Kontrakt z Funduszem zakłada finansowanie opieki nad piętnastoma osobami. Ewa Majkowska, z puckiego hospicjum przyznaje w rozmowie dla portalu rynekzdrowia.pl, że w czasie tworzenia nie było chwili zwątpienia.

– Społeczność lokalna mocno nam kibicowała i bardzo wspierała. Prawie cała kwota wpływała od sponsorów i mieszkańców, którzy w ten sposób dołożyli swoją cegiełkę do tego „dzieła”. Jesteśmy im bardzo wdzięczni.

Co ciekawe, jak obliczyli przedstawiciele prowadzący hospicjum: co piąty podatnik z powiatu przekazał procent podatku na budowę hospicjum.

Inspiracją do uruchomienia hospicjum domowego, przed pięcioma laty był Dzień Hospicyjny w TVP1 oraz Tomek – 19-letni pacjent z Pucka, który był pod opieką gdańskiego hospicjum. Ks. proboszcz, dr hab. Jan Perszon, etnograf i znawca kultury kaszubskiej, który słyszał o tym pomyśle, pomimo wielu innych inicjatyw w tej bardzo aktywnej parafii, wyraził zgodę, a od 2005 roku pojawili się już pierwsi pacjenci, do których z entuzjazmem wyruszyła ekipa hospicyjna.

W tym czasie z pomocy hospicyjnej skorzystało 400 mieszkańców powiatów puckiego i wejherowskiego. Jednak otwierając hospicjum stacjonarne, główny pomysłodawca ks. Jan Kaczkowski ostrożnie wypowiada się nad reakcją społeczną. Jak przyznaje, głównym celem jest także uświadomienie, że  chorego nie „oddaje się" do hospicjum stacjonarnego, ale prosi o pomoc hospicjum stacjonarne.

– Lęk jest tak silny, że rodzinie łatwiej przychodzi „oddawanie" bliskich do szpitala, a tak naprawdę lepiej będzie, jak trafią do nas – dodaje ks. Kaczkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH