Psycholog kliniczny pomaga żyć z chorobą, jednak większość chorych onkologicznie nie uzyskuje takiej pomocy

Jak niedawno pisaliśmy, z raportu sporządzonego przez Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca oddział Szczecin wynika, że ponad połowa chorych na raka płuca nie ma możliwości skorzystania z opieki psychoonkologa. Problem ten jednak dotyczy większości cierpiących na choroby nowotworowe. Ilość takich specjalistów pracujących w szpitalach określa kontrakt z NFZ - na oddział onkologiczny przypada jeden psycholog kliniczny.

Odpowiadając na ankietę stowarzyszenia 63,7 proc. pacjentów badanych twierdziło, że nie miało możliwości skorzystania z opieki specjalisty zajmującego się psychologicznym wsparciem osób cierpiących na nowotwór płuca; 22,3 proc. otrzymało taką propozycję, ale z niej rezygnowało, a tylko 14 proc. respondentów podało, że uzyskało taką pomoc.

Siła wsparcia
Jak wyjaśnia Sylwia Barsow, psychoonkolog i onkolog kliniczny z Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Endokrynologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku - jest jedynym takim specjalistą na oddziale. Jeden psychoonkolog pracuje także w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym im. Andrzeja Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Dr Włodzimierz Dziubdziela, dyrektor katowickiej lecznicy zaznacza jednak, że cały zespół medyczny opiekujący się pacjentami onkologicznymi jest odpowiednio przeszkolony, przynajmniej w stopniu podstawowym, z zakresu psychoonkologii.

- Bo bardzo ważne jest by pacjent, który przystępuje do walki z rakiem uwierzył, że może go pokonać. Tą wiarą musi być otoczony, a zespół takie wsparcie daje - mówi dyrektor.

Szerszą dostępność pomocy psychologicznej dla chorych na nowotwór, co wynika z charakteru placówki, zapewnia Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Tam bowiem funkcjonuje Zakład Psychoonkologii.

- W moim zespole pracuje 9 psychologów, ja jestem dziesiątym, oraz dwóch lekarzy psychiatrów. Pracujemy na oddziałach - na każdym z nich zatrudniony jest na pół etatu psycholog. Przyjmujemy też ambulatoryjnie - wyjaśnia kierownik zakładu Mariola Kosowicz.

Specjaliści są dostępni dla pacjentów z chorobą nowotworową i ich rodzin. Z pomocy w Zakładzie Psychoonkologii mogą korzystać chorzy onkologiczni z województwa mazowieckiego, a także z całej Polski. Zasady przyjęć są takie jak wszędzie. Do psychologa przyjmującego w przychodni Instytutu wymagane jest skierowanie od lekarza, do psychiatry można dostać się bez skierowania.

Psychoedukacja na oddziale
Jak tłumaczy Mariola Kosowicz, zakład zmienił zasady udzielanej pomocy psychologicznej dla pacjentów hospitalizowanych. Dotychczas psycholog przychodził do pacjenta na wezwanie personelu medycznego lub rodziny osoby chorej. Według niej, nie był to dobry sposób.

- Dla wielu chorych nagła wizyta psychologa oznaczała, że dzieje się coś złego z ich psychiką. Obecnie na każdym oddziale pracuje jeden psycholog, który należy do zespołu leczącego, zna pacjentów, na bieżąco rozmawia z nimi o problemach, a jeżeli trzeba, dyskretnie reaguje. Chory nie zostaje nagle wyrwany do konsultacji, to jest nienaturalne - uważa Kosowicz.

Raz w tygodniu odbywają się na oddziałach zajęcia z psychoedukacji dla wszystkich pacjentów. W ich trakcie prowadzone są rozmowy m.in. o tym jak radzić sobie ze stresem, oswajać się z ograniczeniami, jak rozmawiać z bliskimi i budować wspierające relacje z ludźmi. Poruszane są także zagadnienia związane z intymnością, o której wielu chorym nie jest łatwo rozmawiać.

Będzie wydany poradnik dla tych chorych, którzy właśnie usłyszeli diagnozę choroby nowotworowej.

- Poradnik jest o tym, jak mają sobie poradzić z taką wiadomością, z kim i jak rozmawiać oraz czym jest choroba nowotworowa. Chcemy w dostępny sposób przekazać pacjentom i ich rodzinom rzetelną wiedzę na temat choroby i uchronić ich przed nadmiarem informacji, które zamiast pomagać nierzadko bardzo szkodzą - mówi Mariola Kosowicz.

Dodatkowo Centrum Onkologii we współpracy z Ministerstwem Zdrowia wdraża program działań profilaktycznych dla mężczyzn po 45. roku życia, a dotyczy on nowotworów urologicznych. W ramach programu szkoli lekarzy pierwszego kontaktu i medycyny pracy z zagadnień urologicznych, ale również i zasad komunikacji lekarza z pacjentem onkologicznym.

Jak rozmawiać z dziećmi 
Do Sylwi Barsow z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku kierowani są, oprócz pacjentów kliniki, także chorzy z innych ośrodków czy poradni, u których zdiagnozowano nowotwór. Głównie pracuje z dziećmi - są to szczególni pacjenci. Wykrycie choroby nowotworowej u dziecka zmienia życie całej rodziny.

- Zawsze powtarzam rodzicom, że gdy chodzi o tak poważną chorobę, to dzieci nie można okłamywać i zwlekać z przekazaniem takiej wiadomości. Rodzice powinni być wobec nich szczerzy. Dziecko i tak wyczuwa, że coś jest nie tak, że zachowanie rodziców się zmieniło - opowiada w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Sylwia Barsow.

Jak dodaje, jeśli rodzice nie zdecydują się na poważną rozmowę z dziećmi, te i tak znajdą informacje na temat choroby.

- Mam na myśli starsze dzieci, które obsługują komputery. Dowiedzą się o swojej chorobie, poza tym porozmawiają o tym z rówieśnikami. Będą się jednak czuły osamotnione. Rodzice muszą wiedzieć, że dzieci chcą być traktowane poważnie - przekonuje nasza rozmówczyni.

Specjalistka podkreśla, iż trzeba zrozumieć, że dziecko trafiające nagle do szpitala jest pozbawione kontaktu ze światem, w którym do tej pory funkcjonowało. Choroba nowotworowa jest ciosem, bo zabiera mu dotychczasowe życie.

W UCK uczy się więc dzieci i rodziców jak odnaleźć się w nowym, szpitalnym otoczeniu i pokazuje także jak oswoić chorobę, aby móc o niej rozmawiać z bliskimi.

- Ważny jest też przepływ informacji ze świata poza szpitalem, bo to daje poczucie normalności, codzienności oraz siłę do walki, chory wie, że dalej jest częścią tego świata. Na oddziale też nie rozmawiamy codziennie o lekach i chorobie. Dzieci zawierają kontakty, dostają prezenty, bawią się, a nawet kłócą. Toczy się normalne życie, tyle, że z chorobą w tle - mówi Sylwia Barsow.

Magdalena Wojtkiewicz, psychoonkolog ze Szpitala Jurasza w Bydgoszczy, podkreśla że informowanie dziecka i młodzieży jest procesem.

- Nie dokonuje się tego podczas jednej rozmowy czy spotkania, informacje powinny być przekazywane adekwatnie do wieku chorującej osoby, w wyważony sposób, z używaniem zrozumiałego słownictwa. Należy wziąć pod uwagę to, czy dana osoba chce wiedzieć i ile chce wiedzieć o chorobie. Kolejne informacje podawane są stopniowo - wyjaśnia.

Potrzebny jak psycholog
Warsztaty z zakresu psychoonkologii w oparciu o tzw. program Simontona, dla swoich pacjentów, prowadzi mi.in. Fundacja Rak'n'Roll. To warsztaty weekendowe. Fundacja myśli także o takich zajęciach dla dzieci, ale to zależne jest od finansowania.

Marta Jungst, koordynator warsztatów psychoonkologicznych, wyjaśnia, że zarówno ona, jak i Magdalena Prokopowicz, założycielka fundacji, walczą z chorobą nowotworową i są najlepszym przykładem dowodzącym jak bardzo pomaga takie wsparcie.

- Obie mamy absolutne przekonanie, że i psycholog w tym całym chorowaniu jest bardzo ważnym specjalistą - dodaje Marta Jungst.

Warto wspomnieć o gdańskiej inicjatywie. Ruszyła tam całodobowa, bezpłatna infolinia, adresowana do mieszkańców województwa pomorskiego. Telefony odbierać będą wolontariusze, wśród nich głównie studenci wydziału lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz studenci psychologii. Infolinia będzie funkcjonowała w Wojewódzkim Centrum Onkologii w Gdańsku.

Natomiast w Łodzi 20 marca otwarte ma zostać Centrum Psychologiczne Gajusz, które poprowadzi Fundacja Gajusz. Będzie pierwszą w Łodzi placówką zajmującą się psychoterapią chorych na raka i ich rodzin.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH