Psychiatrzy alarmują: technologia nie sprawi, że mózg będzie pracował lepiej

Dzięki nowoczesnym technologiom pracujemy szybciej, ale wpadamy w pułapkę tempa i stresu. Niektóre firmy zaczynają to dostrzegać i próbują zadbać o swoich pracowników.

Brak odpowiedzi na maile, spóźnianie się na spotkania lub odwoływanie ich przez wysłanie zdawkowej wiadomości tekstowej – to grzechy, które popełnia w pracy wielu z nas.

Amerykański psychiatra Edward M. Hallowell twierdzi, że gatunek ludzki zmienia się w niewychowane automaty. Szybkie tempo życia zawodowego sprawia, że zapominamy o oczywistych niegdyś dobrych manierach, takich jak choćby mówienie dzień dobry. Nieświadomie pozwoliliśmy, by praca nas przytłoczyła.

Hallowell ocenia, że problem można przede wszystkim przypisać naszemu stosunkowi do technologii oraz nieustannemu napływowi informacji: przez pocztę elektroniczną, komunikatory i telefony komórkowe. Filtrujemy te wiadomości, ale w trakcie owej selekcji negatywny wybór przenosi się często na ludzi.

Technologia miała ułatwiać nam życie i dawać nam więcej czasu. I rzeczywiście umożliwia nam wykonywanie pewnych czynności szybciej niż przedtem. Ma to jednak swoją cenę: obecnie oczekuje się, że wszystkie zadania można wykonać równie szybko, jak sprawdzić hasło w Wikipedii.

Problem polega jednak na tym, że nasze mózgi nie działają inaczej niż 30 lat temu, a zadania, które wymagają koncentracji i kreatywności, zabierają tyle samo czasu.

– Nasz mózg się nie zmienił - mówi Hallowell. – Możemy przyswoić tylko określoną ilość informacji. Żądamy jednak, by nasze mózgi przetwarzały znacznie więcej danych, niż kiedykolwiek w historii ludzkości – dodaje.

Do manii technologicznej dopisują się lęk i przepracowanie. Poziom stresu jest bardzo wysoki, a to obniża naszą zdolność wykorzystania kory przedczołowej – części mózgu odpowiedzialnej za organizację, planowanie i przetwarzanie informacji. W rezultacie stajemy się bardziej zdezorientowani i wzrasta prawdopodobieństwo, że zignorujemy ważne informacje.

Hallowell twierdzi, że pracodawcy zaczynają sobie zdawać sprawę, że nadmiar informacji źle wpływa na wyniki pracy. Są firmy, które już podejmują działania, by dać pracownikom więcej swobody i zaczynają dbać o umysły, które dla nich pracują. Bo – jak twierdzi Hallowell – model chłostania pracowników działał być może na statkach niewolniczych, ale w przypadku efektywnej pracy mózgu nie sprawdza się na pewno.

Więcej: http://biznes.interia.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH