Psychiatrzy: 35 proc. pacjentów z depresją cierpi na bezsenność

Bezsenność dotyka 35 proc. chorych na depresję, a osoby z zaburzeniami snu są bardziej narażone na depresję w przyszłości.

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że zaburzenia depresyjne są obecnie czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie, a w 2020 r. przesuną się na miejsce drugie po niedokrwiennej chorobie serca. Szacuje się, że na świecie żyje ok. 120 mln ludzi borykających się z depresją. Dla przeciętnej osoby ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych w ciągu życia wynosi 17 proc., przy czym kobiety chorują 2,5 razy częściej.

Według dr Michała Skalskiego, kierownika Poradni Leczenia Snu, Katedry i Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, większość pacjentów z depresją ma jakieś zaburzenia snu - u 35 proc. jest to bezsenność, a u 25 proc. nadmierna senność. Z drugiej strony, nieleczone zaburzenia snu po latach kilkunastokrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia objawów depresyjnych.

Badania polisomnograficzne, stosowane w diagnostyce zaburzeń snu wskazują, że u osób chorych na depresję dochodzi do zakłóceń w ciągłości snu, do skrócenia snu głębokiego i fazy snu REM, tj. fazy w której mamy marzenia senne.

Jak zaznaczyli specjaliści, zarówno depresja, jak i bezsenność negatywnie wpływają na naszą aktywność, dezorganizują życie zawodowe i społeczne, pogarszają zdolność uczenia się. A ponieważ znajdują się też w czołówce przyczyn absencji i spadku wydajności w pracy, generują duże koszty dla społeczeństwa.

Dlatego diagnozowanie i prawidłowe leczenie tych zaburzeń jest bardzo ważne.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH