Psychiatria wciąż daleko od środowiska chorego

Nowoczesna psychiatria radzi kończyć z modelem wielkich szpitali daleko od domu chorego. Proponuje powiązać leczenie psychiatryczne ze środowiskiem, w którym chory żyje, i ze wsparciem otoczenia. Niestety w Polsce, to wciąż tylko założenia.

W grudniu 2010 r. został uchwalony Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Zakłada on integrację wszystkich form opieki psychiatrycznej nad pacjentem, od szpitala, poprzez opiekę dzienną, środowiskową i warsztaty terapii zajęciowej. Program obejmuje też powstanie centrów zdrowia psychicznego, gdzie chory miałby kompleksową pomoc. 

W ocenie krajowego konsultanta ds. psychiatrii prof. Marka Jaremy opieka ambulatoryjna w Polsce realizowana jest minimalnie.

Potwierdza to również dr Tomasz Teodor Goździkiewicz, dyrektora SPZOZ im. dr St Deresza w Choroszczy.

- Z badań przekrojowych dotyczących całego społeczeństwa Europy opublikowanych w Neuropsychofarmakologii w 2011 r, wynika, że na różne niedomagania mózgu, w tym choroby psychiczne cierpi ok. 38 proc. populacji Europy. Przenosząc to na Polskę, można ocenić, że dolegliwości psychiczne dotykają ok. 11 mln. ludzi. Jeżeli odejmiemy od tego podstawowe schorzenie, jakim jest ból głowy, to pozostaje ok. 5 mln ludzi którzy mają różne problemy psychiczne, od zmian nastroju aż po ciężkie choroby psychiczne - tłumaczy dr Goździkiewicz.

- Obecnie opieką stacjonarną środowiskową objętychjest ok. 2 mln spośród nich. W tej sytuacji drugie tyle pozostaje bez pomocy. Dodatkowo stygmat "wariata" w Polsce jest nadal ogromny. Patrząc na to, model środowiskowy powinien się jak najszybciej rozwijać - przyznaje.

I dodaje: - Niestety jest on nadal w powijakach. O ile w niektórych, większych ośrodkach, część dużych szpitali psychiatrycznych przekształca w tym kierunku swoje zespoły ambulatoryjne, o tyle w mniejszych jednostkach nie znalazło to odbicia w realizacji.

Podobne zdanie na ten temat ma prof. dr hab. Janusz Rybakowski, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera UM im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

- Poziom wdrożenia psychiatrii środowiskowej jest bardzo różny w poszczególnych regionach kraju. W Wielkopolsce można go ocenić na ok 30 proc. Jest też duża szansa, że do zakończenia pięcioletniego programu poziom ten osiągnie 70 proc. - przyznaje prof. Rybakowski.

Głównym problemem w ocenie dr Goździkiewicza jest tutaj problem finansowy. - Do dziś nie wiadomo praktycznie, w jaki sposób finansować psychiatrię środowiskową. Pewne problemy może stanowić też specjalistyczna kadra. Patrząc na ilość naszych lekarzy psychiatrów, nie wiadomo do końca, jak wspomniany model psychiatrii miałby funkcjonować na tak szeroką skalę - przyznaje.

Potwierdzają to starostowie i burmistrzowie, którzy gotowi są zainwestować pieniądze w uruchomienie specjalistycznych centrów opieki psychiatrycznej. W ich opinii, na przeszkodzie stoi brak jasnych reguł finansowania przez NFZ.

NFZ na pytania zainteresowanych stworzeniem centrum odpowiada, że jeszcze jest za wcześnie, by cokolwiek obiecywać. W tej sytuacji trudno oczekiwać, że któryś z samorządów poświęci własne pieniądze, jeśli nie wie, czy do nowej instytucji nie będzie musiał nieustannie dopłacać.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH