Psychiatra: stres pourazowy wywołany wypadkiem drogowym może być groźny Stres pourazowy wywołany wypadkiem drogowym może być groźny. Fot. Archiwum

Stres pourazowy wywołany wypadkiem komunikacyjnym w skrajnych przypadkach może sprawić, że staniemy się inwalidami nie z powodu ograniczeń fizycznych, ale emocjonalnych, które nas blokują. Dlatego warto poszukać pomocy specjalisty - uważa psychiatra i psychoterapeutka dr Agnieszka Popiel.

Kieruje ona Programem Terapeutycznym TRAKT, skierowanym do ofiar wypadków komunikacyjnych. Na terapię najczęściej trafiają uczestnicy wypadków: pasażerowie, kierowcy - niezależnie, czy są sprawcami, czy ofiarami. Są też osoby, które były świadkami wypadku. Stały sobie spokojnie np. na przystanku i nagle, na ich oczach miał miejsce wypadek; najczęściej widziały wtedy bardzo drastyczne rzeczy.

- Na traumatyczne wydarzenie - niezależnie, czy utraciliśmy bliską osobę, czy byliśmy świadkiem wypadku i czyjejś śmierci - niemal każdy reaguje intensywnie. Nie zawsze w pierwszej chwili, ponieważ często ludzie są wtedy pozbierani i zorientowani na to, żeby zadbać o bezpieczeństwo. Ale w pierwszych godzinach, dniach po wypadku nasz mózg próbuje się uporać z tym doświadczeniem – mówi psychiatra i psychoterapeutka dr Agnieszka Popiel.

Wyjaśnia, że jeśli występujące niekiedy objawy zespołu stresu pourazowego (PTSD) trwają kilka miesięcy, to jest to idealny moment, żeby zacząć terapię, ponieważ nie doszło jeszcze do komplikacji, wtórnych szkód. - Tego, że już wypadliśmy z ról społecznych, że staliśmy się inwalidami nie z powodu ograniczeń fizycznych, ale z powodu emocjonalnych ograniczeń, które nas blokują - dodaje.

W jej ocenie można pomóc w pozbyciu się zespołu stresu pourazowego u około 80 proc. osób, które podejmą i ukończą psychoterapię.

Podkreśla, że możliwe jest wyleczenie ze stresu pourazowego. -Nie oznacza to, jak chcieliby niektórzy, zapomnienia o wydarzeniu. Wyleczenie oznacza, że samo zdarzenie nie determinuje mojego funkcjonowania; że nie mam już lęku, że jeżdżę samochodem, że prowadzę normalne życie wśród ludzi, że jestem osobą bogatszą o to doświadczenie życiowe, ale ono już nie wpływa na życie - moje i najbliższych - tłumaczy Agnieszka Popiel w rozmowie z PAP.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH