W bydgoskich przedszkolach pusto, za to przychodnie odwiedza dziennie po 200 osób, a w szpitalach trzeba dostawiać łóżka. Dopada nas przeziębienie, w porę nieleczone może doprowadzić do zdrowotnych komplikacji. - Zapalenie oskrzeli i płuc jest bardzo groźne dla niemowląt, dlatego musimy dzieci przyjmować. Ograniczamy z tego powodu planowe hospitalizacje i dostawiamy łóżka - mówi Danuta Kurylak, dyrektor ds. lecznictwa w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy.

- Ludzie bagatelizują przeziębienia - mówi Małgorzata Janczewska, pediatra z przychodni Tatrzańska w Bydgoszczy. - Liczą, że mała niedyspozycja szybko minie. Nawet nie przychodzą z tym do lekarza. Tymczasem wirus jest bardzo silny i organizm sam nie jest w stanie go zwalczyć, dlatego, gdy już chory do nas dociera, to najczęściej z powikłaniami: anginą albo zapaleniem płuc. Poza tym, w tym sezonie zachorowań, przeciwko grypie zaszczepiło się mniej osób niż zwykle.

W Szczecinie liczba przeziębionych i chorych na grypę jest niemal dziewięć razy wyższa niż o tej samej porze w zeszłym roku. Tylko od 8 do 23 stycznia 2008 r. w Zachodniopomorskiem lekarze stwierdzili grypę lub choroby grypopodobne u 520 osób - podaje Gazeta Wyborcza.

- Ludzie się nie szczepią, więc chorują na własne życzenie - uważa prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka do spraw Grypy z Państwowego Zakładu Higieny. - Grypa jest najgroźniejsza dla dzieci i osób starszych. A w Polsce szczepi się tylko 2 proc. dzieci.

Niebezpieczeństwo zarażenia grypą lub chorobami grypopodobnymi jest na tyle duże, że w największym częstochowskim szpitalu – Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, wstrzymano odwiedziny pacjentów. Państwowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Częstochowie od 1 do 20 stycznia zanotowała 282 przypadki grypy (w tym zachorowało 129 dzieci do 14. roku życia). To dużo, bo w całym ubiegłym roku chorych było 1396, a dwa lata wcześniej zaledwie 32 - podaje GW. W częstochowskich przedszkolach przeziębienie przerzedziło grupy. - W piątek na 43 dzieciaków przyszło tylko dziewięcioro - mówi gazecie Iwona Kramicz, dyrektorka placówki nr 19. - Pozostałe maluchy są chore. Na razie normalnie pracujemy, ale nie wiem, co zrobimy, jak będzie jeszcze mniej dzieci. Z magistratu nie mamy na razie żadnych wytycznych. Na szczęście w szkołach rozpoczęły się ferie.

Przeziębienia komplikują pracę straży miejskiej w Płocku. Tak jak w przypadku innych instytucji, grypa nie oszczędziła również nas - potwierdza rzecznik prasowy płockiej straży miejskiej Jolanta Głowacka. - W tej chwili na zwolnieniu jest 10 osób. To 7 procent wszystkich pracowników. Połowa z nich zachorowała właśnie w ostatnim tygodniu. Kolejna osoba nie przyszła do pracy w piątek, jest właśnie u lekarza. Prawdopodobnie też przyniesie zwolnienie. Każdego dnia mogą przybyć kolejni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH