Przeszczep twarzy był sukcesem. Teraz boryka się z niesprawnością Zdjęcie zaprezentowane podczas konferencji w Centrum Onkologii w Gliwicach podczas której lekarze ogłosili pierwszy przeszczep twarzy. Fot. PTWP

Przeszedł pierwszy w Polsce przeszczep twarzy. Operacja została okrzyknięta sukcesem. Niestety po trzech latach od operacji stan pacjenta jest gorszy niż od razu po zabiegu.

Grzegorz Galasiński, który w wyniku wypadku stracił twarz wyjaśnia, że rok temu zaczęły się problemy z żuchwą. Kość nie zrosła się tak jak powinna, więc trzeba było ją usunąć. Mężczyźnie opada przez to podbródek, trudniej mu się je i pije. Ma także kłopoty z mówieniem, nie jest w stanie powstrzymać cieknącej śliny - informuje Gazeta Wyborcza. 

Kłopoty też dotyczą prawego oka, które ukryte jest pod fałdą skórną, piecze i łzawi. Niestety lekarze nie chcą podjąć się reoperacji chorego, gdyż boją się odrzutu przeszczepu. Mężczyźnie nigdy też nie powróciło pełne czucie i funkcjonalność. Musi przyjmować leki, przez które jest osłabiony i bardziej narażony na infekcje.

Mimo że mówiono o nim jako o sukcesie medycyny, teraz ze swoimi dolegliwościami znalazł się poza systemem. 

- Kolejne operacje mogłyby być dla mnie niebezpieczne z powodu ryzyka odrzutu przeszczepu. Zresztą lekarze nie bardzo wiedzą, jakie operacje mogłyby mi jeszcze pomóc - mówi Gazecie Galasiński.

NFZ nie refunduje jego rehabilitacji. Za leki płaci sam. Miesięcznie na życie i leczenie potrzebuje kilka tysięcy złotych. Tymczasem mężczyzna jest na rencie i musi utrzymać się z tysiąca złotych miesięcznie.

Więcej: www.wroclaw.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH